'Minutki' Fed przystopowały apetyty kupujących

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2017-08-16 22:07
zaktualizowano: 2017-08-16 22:06

Zwyżka w sektorze producentów i dystrybutorów dóbr szybko zbywalnych wsparły aprecjację indeksów na Wall Street. Jednak pod koniec sesji inwestorów kupujących akcje dopadła lekka zadyszka, w efekcie czego wskaźniki ograniczyły wcześniejsze zyski.

Nerwowość jaką oglądaliśmy w drugiej części notowań pojawiła się po publikacji tzw. minutek Fed. Wskazują one, że amerykańskie władze monetarne borykają się z problemem zbyt niskiej inflacji, ale nadal pragną zredukować skupione aktywa, których wartość sięga 4,5 bln USD. 

NYSE, Wall Street
fot. Bloomberg

Z danych makro jakie w środę trafiły na parkiet wspomnieć należy o słabym odczycie z rynku nieruchomości. Spadła bowiem zarówno liczba rozpoczętych budów domów, jak i wydanych pozwoleń na budowę. To niezbyt optymistyczny sygnał na przyszłość i może być brany pod uwagę przez władze monetarne przy podejmowaniu decyzji odnośnie polityki stóp procentowych.

Rosły akcje potentatów sektora detalicznego. Cieszyć mogli się m.in. posiadacze udziałów Home Depot czy Target.

Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,12 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o0,14  proc. zaś technologiczny Nasdaq drożał o 0,19 proc.