Minutki zaostrzyły apetyt na ryzyko

Rafał Sadoch, biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 2021-04-08 12:15

Zapis dyskusji z ostatniego posiedzenia Fed posiadał gołębi wydźwięk, co wsparło byczo nastawionych inwestorów na Wall Street i przełożyło się na kolejne rekordowe zamknięcie. Przedstawiciele Fed pozostają jednomyślni w kwestii konieczności utrzymywania parametrów polityki monetarnej w niezmienionym kształcie jeszcze przez pewien czas. Ich zdaniem przed rozpoczęciem dyskusji o stopniowym ograniczaniu programu skupu aktywów trzeba dostatecznie się upewnić, że ożywienie gospodarcze jest nieodwracalne.

W kontekście ryzyk związanych z nadmiernym przyspieszeniem inflacji członkowie FOMC jasno zasugerowali, że z niczym takim nie mamy teraz do czynienia. Ich zdaniem wzrost rentowności obligacji skarbowych jest natomiast naturalnym zjawiskiem odzwierciedlającym silniejszy wzrost koniunktury. Kalendarium makroekonomiczne nie jest dziś najciekawsze, a uwagę należy głównie zwrócić na cotygodniowe dane z rynku pracy. Kolejny mocny odczyt potwierdzający odbicie koniunktury powinien sprzyjać dalszym wzrostom na rynku akcyjnym.

Gołębi wydźwięk wczorajszych minutek nie sprzyja dolarowi ale odbicie eurodolara nieco traci impet w okolicach 1.19. W sytuacji gdy amerykańska gospodarka znajduje się na prostej drodze do wyjścia z pandemii, a aktywność wraca do normy, nie należy całkowicie przekreślać USD. Jak na razie odwrót od dolara trwa, a notowania USDJPY osuwają się w kierunku 109. Wysoki popyt na ryzyko pomaga dziś walutom surowcowym. Funt szterling w ostatnich dwóch dniach znajdowała się pod presją ze względu na obawy związane ze szczepionką AnstraZeneca, od której Wielka Brytania pozostaje uzależniona. Niepokój o występowanie zakrzepów krwi może powiem utrudniać kampanię szczepień.

Wraz z korektą na rynku dolara notowania złota zbliżają się do miesięcznych maksimów w okolicach 1750 USD za uncję. Zakładając, że USD nie powinien przesadnie tracić na wartości w sytuacji gdy amerykańska gospodarka odzyskuje wigor to i przestrzeń do odbicia notowań żółtego metalu powinna pozostawać ograniczona. W poprzednich miesiącach bowiem nadzieje na powrót do normalności osłabiały ceny złota. Na rynku ropy naftowej WTI pozostaje poniżej 60 USD za baryłkę. Na przestrzeni ostatnich 3 tygodni notowania poruszają się w 5 dolarowej konsolidacji pomiędzy 57 a 62 USD za baryłkę. Uwzględniając, że prędzej czy później silniejsze ożywienie, na wzór tego z USA, zagości również w Europie i umocni się popyt, przestrzeń do spadku powinna pozostawać ograniczona.