Misie znów otwarte

Anna Borys
opublikowano: 28-11-2007, 00:00

Fundusze małych i średnich spółek wracają do dystrybucji. Czy to

Po spadku aktywów fundusze wznawiają sprzedaż jednostek

Fundusze małych i średnich spółek wracają do dystrybucji. Czy to

pomoże notowaniom akcji? Analitycy nie wierzą w cuda.

Większość funduszy małych i średnich spółek znów jest szeroko dostępna dla klientów. Do dystrybucji 3 grudnia wróci AIG Małych i Średnich Spó-łek. Jego aktywa spadły poniżej 500 mln zł. Produkt ten został wycofany ze sprzedaży 20 listopada 2006 r. Trafił do niej zaledwie sześć dni wcześniej — 14 listopada 2006 r. W tym okresie zebrał, bagatela, blisko 300 mln zł.

Zmiany w statucie wprowadził także Pioneer Małych i Średnich Spółek. Limit wartości aktywów zawieszenia dystrybucji wynosi 500 mln zł, wobec 300 mln zł przed zmianą. Limit wznowienia sprzedaży przesunięto zaś z 200 do 300 mln zł. Od wczoraj jest on znów dostępny w szerokiej dystrybucji.

Kosztowna chciwość

Jeszcze w czerwcu słowa „fundusz małych i średnich spó- łek” działały na klientów TFI jak magnes. Kupowali wszystko, co było na rynku. Towarzystwa zaś nie nadążały z tworzeniem modnych produktów. Dzięki tej euforii sektor funduszy od stycznia do lipca tego roku urósł o 2568 proc. Jego aktywa na koniec czerwca wyniosły 9,3 mld zł. Zyski spółek z tego sektora rosły zdecydowanie wolniej. Fundusze, inwestując kolejne wpłaty w sektor, nadmuchiwały balon spekulacyjny, który musiał kiedyś pęknąć ku przerażeniu właścicieli jednostek inwestycyjnych.

Pierwsza fala wyprzedaży przeceniła małe i średnie spółki o blisko 20 proc. Druga o kolejne 20 proc. Aktywa funduszy małych i średnich firm chudły w oczach. Do tego stopnia, że wiele z nich znów jest dostępnych w dystrybucji. Czy to coś zmieni?

Decydują emocje...

Na rynku nadal będą rządzić emocje. Tym razem negatywne.

— Ostatnie miesiące dały bolesną nauczkę inwestorom. Nie sądzę, by chcieli szybko wracać do funduszy małych i średnich spółek — mówi Maciej Kossowski, analityk Wealth Solution.

Powrót do dystrybucji tych funduszy nie wpłynie więc istotnie na sytuację rynkową.

— Nowe wpłaty niewiele zmienią. Bardziej istotne będzie zagospodarowanie kapitału, który już mają TFI. Na razie zarządzający niechętnie inwestują w sektor maluchów — tłumaczy Piotr Szulec, analityk z firmy Partnerzy Inwestycyjni.

...a nie fundamenty

Giełdowy segment małych i średnich spółek najgorsze ma już za sobą.

— Z analizy technicznej wynika, że fala spadkowa się wyczerpała. Teraz wzrostom w sektorze małych i średnich spółek przeszkadza tylko osuwający się WIG20 — mówi Piotr Szulec.

Po przecenach warszawski parkiet staje się coraz bardziej zachęcający do inwestycji. Potwierdza to wskaźnik cena do zysku (C/Z). Dla całego rynku wynosi on 15,78. Największe spółki są relatywnie najtańsze, ich cena do zysku wynosi 14,35. Nadal wycena sektora maluchów jest na nieco wyższym poziomie — dla mWIG40 C/Z jest na poziomie 15,44, dla sWIG80 zaś wynosi 21,10.

— Ceny stają się atrakcyjne. Wskaźnik cena do zysku dla małych spółek zawsze jest nieco wyższy, bo są one najbardziej perspektywiczne — dodaje Piotr Szulec.

Nie wszyscy są takimi optymistami.

— Nadszedł czas selekcji. Na pewno nie bezkrytycznego inwestowania w cały segment — ocenia Maciej Kossowski.

Jest jednak szansa dla funduszy małych i średnich spó- łek. Nasz rynek jest zdecydowanie zbyt płytki na apetyty inwestorów. Można jednak tworzyć fundusze inwestujące w ten sektor, ale za granicą.

— Na świecie jest mnóstwo okazji w tym sektorze — dodaje Maciej Kossowski.

Anna Borys

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu