Mispol już nie chce PMB

GRA
opublikowano: 2011-05-16 00:00

Spółka chce wycofać się z przejęcia. Żąda zwrotu pieniędzy w 14 dni. Będzie się domagać odszkodowania.

Spółka chce wycofać się z przejęcia. Żąda zwrotu pieniędzy w 14 dni. Będzie się domagać odszkodowania.

Giełdowy producent pasztetów, konserw mięsnych, dań gotowych i karmy dla zwierząt, przeszedł do akcji. Otrząsnąwszy się wreszcie ze zdumienia spowodowanego złożeniem wniosku o upadłość przez mięsne PMB, przejęte pod koniec 2010 r. Ogłosił, że chce wycofać się z transakcji.

"Mispol uchylił się od wszystkich skutków prawnych oświadczenia woli, złożonego poprzez zawarcie umowy sprzedaży akcji z 10 grudnia 2010 r., dotyczącej sprzedaży na rzecz Mispol akcji spółki PMB" — napisał zarząd giełdowej spółki w oświadczeniu.

Uchylenie odnosi się do umów z LS Invest i z Podlaskim Towarzystwem Finansowo-Inwestycyjnym, które sprzedały Mispolowi 47,7 proc. akcji PMB. Ponadto, na wypadek, gdyby oświadczenie o uchyleniu okazało się prawnie nieskuteczne, Mispol "odstąpił od umowy sprzedaży z uwagi na nie dające się naprawić wady przedmiotu umowy".

Zarząd Mispolu jest przekonany, że sprzedający wprowadzili go w błąd co do sytuacji finansowej PMB, gdyż mięsna spółka była niewypłacalna już w momencie transakcji, o czym Mispol nie wiedział. Warto przypomnieć, że głównym akcjonariuszem PMB i Mispolu jest ta sama grupa przedsiębiorców z Białegostoku, którzy w momencie transakcji mieli przedstawicieli w radach nadzorczych obu spółek.

Mispol zażądał zwrotu pieniędzy. Łącznie LS i PTFI mają mu zwrócić w ciągu dwóch tygodni 15,4 mln zł. Tę kwotę Mispol musiał zresztą uwzględnić w raporcie kwartalnym jako odpis z tytułu utraty wartości inwestycji. W efekcie strata netto w pierwszym kwartale wyniosła aż 16,4 mln zł, wobec 2,4 mln zł zysku rok wcześniej.

Mispol zamierza żądać również odszkodowania za koszty transakcyjne oraz utracone korzyści.

15,4

mln zł taką kwotę Mispol chce odzyskać od akcjonariuszy PMB.