Przychody spółki w czwartym kwartale wzrosły o 142 proc. do 58,6 mln zł. Niewiele to jednak pomaga, bo firma rozczarowała nieoczekiwanymi, sporymi stratami.
„Był to (…) trudny czas dla naszego biznesu w efekcie czego wyniki, które Grupa odnotowała w IV kwartale 2007 roku, nie były satysfakcjonujące. Mimo wzrostu sprzedaży obniżeniu uległa rentowność. Spadek rentowności nie ma jednak charakteru stałego. Było on skutkiem wysokiego poziomu cen surowców, chwilowym niewykorzystaniem mocy produkcyjnych a także kilkoma – jednorazowo obciążającymi koszty - operacjami. Zaliczyć do nich można chociażby koszty pozyskania nowych dużych odbiorców, odsetki od kredytu na zakup firm zależnych, koszty uruchomienia zakładu pet-food. Ponadto na wynik IV kwartału wpłynęła decyzja o ograniczeniu kosztów działalności na terenie Republiki Białorusi (zamknięcie zakładu w Słonimiu), co jednak przełoży się na zwiększenie nakładów inwestycyjnych i skali działalności drugiej spółki produkcyjnej Quinfood (…)” – napisał w komentarzu do raportu Marek Piątkowski, prezes Mispolu.
Narastająco po czterech kwartałach grupa Mispolu osiągnęła przychody ze sprzedaży w wysokości 176,4 mln zł (+75 proc. r/r). Rentowność brutto na sprzedaży obniżyla się do 30,3 z 34,9 proc. EBIT sięgnął 12,5 mln zł i był o 10 proc. wyższy od zanotowanego w 2006 r. Zysk netto wzrósł nieco bardziej: o 11,2 proc. do 9,0 mln zł.