Mistrzostwa trwają tylko kilka tygodni

JAROSŁAW LIS
opublikowano: 2011-09-29 00:00

Komentarz

KOMENTARZ

JAROSŁAW LIS

zarządzający funduszami Union Investment TFI

Możliwości osiągania zysku na EURO 2012 podzieliłbym na dwa etapy. Okres przygotowań do tej wielkiej imprezy to głównie wydatki związane z infrastrukturą — stadionami oraz komunikacją. Na tym etapie powinny skorzystać firmy budowlane i tak faktycznie było. Problem polega na tym, że okres ten mamy już dawno za sobą i dziś rynek dyskontuje spadek zamówień w 2012/13 roku. W najbliższych miesiącach trudno więc mówić o gwałtownej poprawie koniunktury w branży budowlanej.

Drugim etapem są same mistrzostwa, w czasie których korzystają takie branże, jak: sprzedaż detaliczna, transport, telekomunikacja, usługi i media. Trzeba jednak pamiętać, że mistrzostwa trwają zaledwie kilka tygodni i nie powinny mieć aż takiego wpływu na wyceny spółek z nimi związanych.

Niewątpliwym beneficjentem organizacji EURO 2012 pozostaną wszyscy Polacy. Czynnik mobilizujący, jakim jest konkretna data imprezy, w dużym stopniu przyspieszył procesy inwestycyjne, na które czekalibyśmy kolejne dekady. Poprawa infrastruktury wpłynie pozytywnie na wzrost gospodarczy w długim terminie. I to jest najważniejsza korzyść z organizacji EURO 2012.