Wyjaśniliśmy całą sytuację naszym inwestorom finansowym, w tym przede wszystkim bankom – powiedział Yutaka Tabata, szef planowania i finansowania korporacyjnego w Mitsubishi. Dodał, że firma zagwarantowała sobie, że w przypadku zaistnienia takiej konieczności będzie mogła zwrócić się do swoich inwestorów o wsparcie.
W obecnej chwili nie widzimy takiej potrzeby – zadeklarował Tabata.
We miniony wtorek (26 kwietnia) koncern ujawnił, że od 1991 roku korzystał z niewłaściwych metod pomiaru ekonomiki spalania paliwa w swoich autach. Afera ma dotyczyć ponad 600 tys. aut sprzedanych w Japonii.