Mittal kontratakuje

Maria Trepińska
opublikowano: 2005-08-19 00:00

Resort skarbu nie przekaże 11 proc. udziałów Koksowni Przyjaźń do JSW. Bo hinduski inwestor rości sobie do nich prawo.

Zgodnie z przyjętą przez Radę Ministrów koncepcją utworzenia koncernu węglowo-koksowego, Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) miała zostać dokapitalizowana jeszcze w tym miesiącu akcjami trzech koksowni. Ale dostanie papiery tylko dwóch: Zabrza (73 proc.) i Wałbrzycha (73 proc.). Nie otrzyma natomiast 11 proc. udziałów Koksowni Przyjaźń (KP), pozostających w gestii resortu skarbu. Plany pokrzyżował Mittal Steel.

Kolejne starcie

15 lipca 2005 r. sąd zdecydował, że Mittal Steel Poland ma prawo do skorzystania z prawa pierwokupu przy sprzedaży udziałów Przyjaźni przez skarb państwa. A to za sprawą malutkiego, 0,22-proc. pakietu walorów. Zagraniczny inwestor dostał go, przejmując Polskie Huty Stali (PHS). Mittal miał zresztą niedawno apetyt na 37 proc. akcji Przyjaźni, którymi dysponowały PKP. Ostatecznie, po ostrej walce, kupiła je za 730 mln zł JSW. Mittal zaskarżył uchwały walnego do sądu. Lucjan Noras, szef JSW, zapewnia, że spółka z Jastrzębia skutecznie nabyła prawie 37 proc. walorów w KP i posiada w niej 88 proc. udziałów.

Obecny spór dotyczy 11 proc. udziałów, które do JSW ma przekazać ministerstwo skarbu.

— Mittal Steel chce skorzystać z prawa pierwokupu, wobec te- go na razie JSW nie otrzyma 11 proc. udziałów w Przyjaźni — mówi Stanisław Speczik, wiceminister skarbu.

Dwie klepnięte

Natomiast jeszcze w tym miesiącu lub na początku września JSW dostanie walory koksowni: Zabrze i Wałbrzych. Gotowe są już ich wyceny.

— Nie powinno już być żadnych problemów z utworzeniem koncernu węglowo-koksowego — twierdzi wiceminister Speczik.

W pierwszym etapie będzie to struktura holdingowa, koksownie zachowają osobowość prawną, a potem zostaną przekształcone w koncern. Natomiast na 2006 r. planowana jest prywatyzacja JSW poprzez GPW. W pierwszym półroczu spółka wypracowała 730 mln zł zysku netto.