MLS jeszcze się nie upowszechnił

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 2002-05-14 00:00

MLS (Multiple Listing Service), czyli system wielokrotnego oferowania nieruchomości, powinien jak najszybciej objąć biura z całego kraju.

System ten powstał w 1980 r. w USA. Opiera się na współpracy pośredników. Jego podstawą jest wspólna baza danych nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży. Za konkretną ofertę odpowiada jedno biuro. Inny pośrednik nie może jej sprzedać bez porozumienia z prawnym reprezentantem osoby, która chce zbyć tę nieruchomość. W ciągu 20 lat taki system opanował cały amerykański rynek obrotu nieruchomościami. W Polsce wdrażany jest bardzo powoli.

— W Polsce około 90 proc. transakcji przeprowadza się w obrębie rynków lokalnych, co dodatkowo utrudnia wdrożenie tego systemu— uważa Adam Nitka, właściciel Biura Obrotu Nieruchomościami H.A. Nitka i Czapla z Gliwic.

Z tego powodu upadła inicjatywa Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości zmierzająca do uruchomienia ogólnopolskiego programu MLS w Internecie. Innym powodem było zbyt słabe zaplecze techniczne większości lokalnych biur.

Sukces działania systemu opiera się na umowach na wyłączność, które gwarantują pośrednikowi, że nie poniesie strat wprowadzając swoje oferty do ogólnej bazy danych.

— Ciągle za mało podpisuje się umów na wyłączność. Jeżeli będą one powszechne, zmniejszy się ryzyko podkradania sobie nawzajem ofert ze wspólnej bazy internetowej — wyjaśnia Adam Nitka.

Kolejna bariera dla MLS to ciągle ograniczona dostępność Internetu.

— Internet nie jest jednakowo dostępny na terenie kraju. W małych miastach brakuje stałych łącz, a pośrednicy są skazani na korzystanie z drogich połączeń telefonicznych — mówi Adam Nitka.

Mimo wielu przeszkód, ciągle podejmowane są próby utworzenia MLS.

Systemy działające na zasadach MLS funkcjonują m.in. w Poznaniu i we Wrocławiu. Biura i stowarzyszenia pośredników tworzą internetowe, lokalne bazy danych. Niedawno powstał zespół złożony ze stowarzyszeń pośredników ze Śląska, Wielkopolski i z Pomorza, które chcą zunifikować nazewnictwo parametrów opisujących nieruchomości

— Na rynkach lokalnych działa już wiele internetowych baz nieruchomości. Niestety, używa się w nich wielu niekompatybilnych programów — mówi Adam Nitka.