440 firm turystycznych ma długi, to mniej niż w lutym 2016 r., gdy było ich 458, wynika z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Wzrosła natomiast kwota zadłużenia branży turystycznej – wynosi 14,8 mln zł, o 2 mln zł, czyli 15 proc. więcej niż rok temu. Średnie zadłużenie firm wynosi 33,6 tys. zł wobec 27,9 tys. zł w lutym 2016 r.
- Pamiętny kryzys w branży z 2012 r. nie powinien się w najbliższym czasie powtórzyć. Poprawa sytuacji materialnej Polaków w bezpośredni sposób wpływa również na lepsze wyniki branży turystycznej, która obecnie kreuje około 6 proc. PKB – mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Na wakacje poza miejscem zamieszkania decyduje się nieco ponad połowa dorosłych Polaków, wyjazdy zagraniczne wybiera około 1/3 spośród nich.
- W latach 2017-2018 turystyka będzie miała się dobrze. Wynika to przede wszystkim pojawienia się drugiego filaru - funduszu gwarancyjnego. Nawet, jeśli fundusz nie będzie miał pieniędzy, w imieniu wszystkich touroperatorów i przyszłych klientów, zaciągnie pożyczkę.
Dlatego klienci mogą czuć się bezpiecznie, choć dodatkowo za tę gwarancję zapłacą – komentuje Marek Ciechanowski, prezes Izby Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej.