Mniej chętnych na mieszkania

Radosław Górecki
opublikowano: 2004-06-15 00:00

Po okresie wzmożonej sprzedaży mieszkań spowodowanej obawą przed wzrostem cen w maju zaobserwowano spadek liczby transakcji.

Agencja Nieruchomości Ober Haus opracowała raport o rynku mieszkaniowym. W maju liczba osób zainteresowanych zakupem mieszkania znacznie spadła. Spadła też liczba transakcji. Sytuacja ta dotyczy większości polskich miast.

Już nie będzie drożej

W Warszawie zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym zanotowano wyraźny spadek popytu.

— Myślę, że ceny mieszkań nie będą już rosły, bo nie ma do tego podstaw. VAT na materiały budowlane nie ma większego wpływu na ceny mieszkań. Część deweloperów podniosła ceny w związku z 7-proc. stawką VAT na zakup gruntów. Są jednak i tacy, którzy ze względu na mały popyt nie zdecydują się na zmiany cen — mówi Anna Grzywaczewska z Ober Haus.

Jednym z czynników, który pozwala deweloperom na utrzymywanie wyższych cen na mieszkania, jest mała podaż w Warszawie. Większość nowych miesz- kań trafi na rynek dopiero w 2005 r.

Tymczasem rozczarowanie czeka właścicieli mieszkań na rynku wtórnym, którzy liczyli na większy zarobek. Strach przed wzrostem cen związanym z akcesją spowodował, że ceny wywoławcze poszybowały w górę. Teraz nastąpiła korekta — i to znaczna. Jak podaje Ober Haus — ceny transakcyjne są niższe od wywoławczych o 10-15 proc.!

Zastój wszędzie

Analiza opracowana przez Ober Haus nie pozostawia złudzeń. Obecnie większość nabywców, którzy nie kupili mieszkania przed 1 maja 2004 r., wstrzymuje się z decyzją i obserwuje rynek. Tak jest w Trójmieście i Poznaniu. Ceny nowych mieszkań nadal jednak utrzymują wysoki poziom i na razie nie ma sygnałów, żeby deweloperzy byli skłonni je obniżać. Ober Haus wiąże także mniejsze zainteresowanie nowymi mieszkaniami z faktem, że znacznie spadła liczba atrakcyjnych lokali — tych po prostu brakuje, bo zostały wykupione przed akcesją. Jedynie w Krakowie popyt nadal przewyższa podaż, co więcej zaobserwowano, że mieszkaniami w stolicy małopolski zainteresowani są obywatele krajów UE. Deweloperzy jednak nie zdecydowali się na podwyżki cen.