Mniej nerwów na rynkach walutowych

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 26-02-2012, 16:27

Zmienność na rynkach walutowych spadła w ubiegłym tygodniu najniżej od 3,5 roku. To zachęta dla inwestorów, by dalej kupowali ryzykowne aktywa.

Stworzony przez bank JP Morgan indeks oczekiwanej zmienności siedmiu głównych walut świata spadł w czwartek do 9,71 proc. Nerwy na rynku są najmniejsze od sierpnia 2008 r. Bank oblicza wskaźnik na podstawie notowań instrumentów pochodnych opartych na walutach.

Spadek ryzyka dużych skoków notowań sprawia, że bardziej atrakcyjne staje się inwestowanie w waluty rynków wschodzących. Oferują one globalnym inwestorom wyższe oprocentowanie, niż depozyty w dolarze czy jenie. Ceną jest jednak ryzyko, że wahania kursów zniwelują osiągnięte zyski.

- Zmienność spada, a inwestorzy mają coraz większy apetyt na ryzyko. To dlatego, że na rynek przestały napływać złe wiadomości, a te dobre powoli zaczynają się pojawiać – komentuje Fabian Eliasson, dyrektor odpowiedzialny za handel walutami w japońskim banku Mizuho.

W piątek po południu euro było najdroższe w stosunku do dolara od dwóch i pół miesiąca. Tylko od początku lutego euro umocniło się wobec japońskiego jena o 8 proc. Wśród najlepiej zachowujących się w tym roku wobec dolara walut są węgierski forint (+13 proc.), złoty (+11 proc.), rosyjski rubel (+10 proc.) oraz kolumbijskie peso i brazylijski real (po + 9 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE, Bloomberg

Polecane