Mniej niż zero, czyli większe cięcia

Konrad Soszyński
opublikowano: 2003-03-31 00:00

Najważniejszym wydarzeniem ubiegłego tygodnia było posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, zakończone decyzją o redukcji stóp procentowych o 25 pkt bazowych. Decyzja ta była oczekiwana przez rynek, zaś skala redukcji nie odbiegała od poprzednich decyzji rady. Również uzasadnienie, zawarte w komunikacie RPP, nie odbiegało zbytnio od tego, z czym mieliśmy do czynienia na przestrzeni ostatnich miesięcy. Rada zwracała w nim uwagę na utrzymywanie się niskiego poziomu dynamiki płac, pogłębiający się spadek produkcji budowlanej, spadek miar inflacji bazowej oraz pozostające na niskim poziomie oczekiwania inflacyjne. Jednocześnie zwróciła uwagę na zagrożenia dla inflacji, jakimi są wzrost cen przemysłu, niepewną sytuację na rynku ropy naftowej, osłabienie złotego oraz możliwość wystąpienia wysokich deficytów finansów publicznych w 2003 i 2004 r.

Jednak tym, co wstrząsnęło rynkiem stopy procentowej, były wypowiedzi członków RPP w trakcie tradycyjnej konferencji prasowej. Leszek Balcerowicz stwierdził, że są pewne szacunki dotyczące wpływu osłabienia złotego na inflację, z których wynika, że nawet gdyby osłabienia było trwałe, to cel inflacyjny powinien być zrealizowany. Dariusz Rosati dodał, że nawet gdyby średnia cena ropy wzrosła wobec obecnego stanu i utrzymywała się przez dwa-trzy kwartały, to nie stanowi to zagrożenia dla realizacji celu inflacyjnego. To oznacza, że rada nie obawia się już, by czynniki takie jak szoki zewnętrzne mogły uniemożliwić osiągnięcie założonego celu inflacyjnego.

W tej sytuacji można liczyć się z redukcjami stóp procentowych w kolejnych miesiącach tego roku. Zaś ich skala może w szczególnych przypadkach wynieść jednorazowo 50 pkt bazowych. Taki scenariusz bierze pod uwagę nawet Dariusz Rosati, który przed ogłoszeniem decyzji przez RPP powiedział, że takie możliwości istnieją nie na najbliższym posiedzeniu, ale w ciągu kilku miesięcy czy do końca roku.

Takim szczególnym przypadkiem, gdy skala jednorazowej redukcji stóp może przekroczyć 50 pkt bazowych, może być ujemna inflacja. Na możliwość wystąpienia takiego scenariusza wskazują trendy widoczne w miarach inflacji bazowej. Już dane za styczeń i luty pokazały, że wskaźnik inflacji z wyłączeniem cen kontrolowanych spadł poniżej zera, podobnie jak wskaźnik z wyłączeniem cen najbardziej zmiennych i paliw. Sugeruje to, że w warunkach szybkiego rozstrzygnięcia konfliktu w Iraku możemy spodziewać się spadku głównego wskaźnika inflacji w okolice zera już w kwietniu, zaś w kolejnych wiosennych miesiącach spadku poniżej tego poziomu.

Na taki bieg wydarzeń wskazują również dane o wzroście cen żywności o 0,4 proc. m/m w pierwszej połowie marca. Wciąż duża nadwyżka mięsa wieprzowego i drobiowego powinna spowodować utrzymanie ich dynamiki na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego, a to przełoży się na obniżenie wskaźnika inflacji rocznej w kolejnych dwóch miesiącach o około 1,0 pkt proc.