Przedsiębiorcy powinni raz na zawsze odrzucić stereotyp niepełnosprawnego jako mniej efektywnego pracownika.
Deklaracje deklaracjami, a praktyka praktyką. To powiedzenie jak ulał pasuje do sytuacji Polaków z mniejszym czy większym uszczerbkiem na zdrowiu. 2,5 miliona z nich jest w wieku produkcyjnym, ale pracuje tylko jedna piąta. To zaledwie o 4 proc. więcej niż przed 20 laty. Chociaż z przeprowadzonej przez portal Pracuj.pl ankiety wynika, że niemal nikomu nie przeszkadzaliby w pracy niepełnosprawni koledzy, to tylko jedna trzecia z nas ma takie doświadczenie.
— W pracodawcach i pracownikach nadal budzimy strach. Mimo wielu kampanii społecznych sytuacja niepełnosprawnych nie poprawiła się znacząco — ocenia Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji.
Pensja czy renta
Wielu niepełnosprawnych nie szuka zatrudnienia, bo boją się utraty renty inwalidzkiej — niższej niż oferowana pensja, ale za to stałej i pewnej. Według obowiązujących przepisów, jeżeli zarobki rencistów z tytułu wykonywanej pracy są wyższe niż 1700 zł, to tracą oni z renty różnicę między zarobioną sumą a tym progiem finansowym. Powyżej 3155 zł wypłacanie renty ulega zawieszeniu. Po wygaśnięciu umowy o pracę można ponownie wystąpić do ZUS z wnioskiem o odwieszenie przysługujących świadczeń socjalnych.
— Inne bariery, na jakie natrafiają niepełnosprawni, to ciągle jeszcze istniejące w naszym społeczeństwie stereotypy, co chwila zmieniające się przepisy prawne, ale również kiepskie wykształcenie wielu niepełnosprawnych. Ponad 50 proc. z nich zakończyło swoją edukację na szkole podstawowej — przyznaje prezes Pawłowski.
Wręcz dramatycznie wygląda sytuacja niewidomych. Jeszcze na początku lat 90. pracowało ich około 15 tys., teraz ledwie 5 tys.
— Niewidomy nie zawsze może konkurować w ubieganiu się o pracę w zawodach rzemieślniczych, ale znakomicie sprawdza się chociażby w pracach wymagających wysokich kwalifikacji zawodowych — np. niepełnosprawni wykładowcy — wyjaśnia Małgorzata Pacholec, dyrektor Polskiego Związku Niewidomych (PZN), w którym oficjalnie zarejestrowane jest 80 tys. osób z tym schorzeniem.
Niesprawność, którą sami niepełnosprawni często postrzegają jako przeszkodę w znalezieniu pracy, wcale nie musi być problemem w oczach pracodawcy.
— Trzeba odejść od podziału „pełnosprawny — niepełnosprawny”, a przejść na ocenę „dobry pracownik — zły pracownik”. O zatrudnieniu konkretnego człowieka powinny decydować przede wszystkim kompetencje — uważa Anita Wojtaś-Jakubowska z portalu internetowego Pracuj.pl.
Z tegorocznych badań MillwardBrown SMG/KRC wynika, że najwięcej niepełnosprawnych wykonuje prace biurowe i sekretarskie (31 proc.) oraz niewymagające większych kwalifikacji zawodowych (30 proc.).
Plusy i minusy
Przedsiębiorcy, z których jedynie co trzeci decyduje się na zatrudnienie niepełnosprawnych, skarżą się przede wszystkim na ciągle zmieniające się przepisy. Chodzi np. o właściwe przygotowanie stanowiska pracy i swobodny dostęp do niego. Pracodawcy nie najlepiej reagują też na konieczność poddawania się kontrolom czy na dodatkowe uprawnienia przysługujące niepełnosprawnym podwładnym. Może dlatego wielu niepełnosprawnych kandydatów nie przyznaje się do swych ułomności przy ubieganiu się o konkretne stanowisko.
— Jedynie poruszający się na wózkach inwalidzkich zaznaczają to w swoich życiorysach —opowiada Anita Wojtaś-Jakubowska.
Z drugiej strony, przedsiębiorcy mogą liczyć np. na dofinansowanie kosztów początkowych związanych z przyjęciem do siebie takich osób. Chodzi tu zarówno o koszty dostosowania miejsca pracy, jak i o specjalistyczne szkolenia dla pracowników. Istotne jest także zmniejszenie składki na PFRON dla właścicieli firm zatrudniających przynajmniej 25 pracowników. Problem polega też na tym, że nie ma osobnej instytucji doradzającej pracodawcom, jak i gdzie rekrutować niepełnosprawnych. Zdarza się, że właściciel firmy nie wie, gdzie ich szukać. Mają to zmienić coraz liczniejsze kampanie społeczne promujące zatrudnienie niepełnosprawnych. Jedną z nich jest akcja „Niepełnosprawni — pełnosprawni w pracy”. Inna, realizowana przy wsparciu z unijnego Europejskiego Funduszu Społecznego, dotyczy osób z tzw. dysfunkcją wzroku.
— Oprócz zwiększenia szans niewidomych na rynku pracy dzięki umożliwieniu im pełnego dostępu do nauki języka angielskiego ma ona także na celu obalenie stereotypu, że niewidomi to pracownicy niepełnowartościowi —podkreśla Anna Rozborska, koordynatorka tej inicjatywy z ramienia PZN.
Towarzyszy temu drugi projekt, w ramach którego ma zostać wyszkolonych szesnastu asystentów zawodowych (jeden na województwo). Będą oni pomagać niewidomym lub niedowidzącym w lepszej aklimatyzacji w nowym miejscu pracy.
Okiem praktyka
Być wrażliwym społecznie
Od ponad siedmiu lat zatrudniamy coraz więcej pracowników niepełnosprawnych. W firmie jest ich ponad 120, czyli blisko połowa załogi. Są to ludzie, którzy udowodnili, że niepełnosprawność nie oznacza kalectwa do końca życia. Pomagamy im w rehabilitacji zawodowej i dzięki temu przyczyniamy się do przełamywania istniejących stereotypów i barier psychologicznych. Zróżnicowana struktura zatrudnienia wpływa pozytywnie na atmosferę w firmie. Plusem jest również to, że pełnosprawni pracownicy nie pozostają obojętni na problemy innych. Mimo niekorzystnych przepisów prawnych nadal chcemy pozostać firmą wrażliwą społecznie. Zależy nam na tym, aby hasło kampanii „Niepełnosprawni — pełnosprawni w pracy” nie było pustym frazesem.
Marek Grela
prezes GM Records, firmy produkującej płyty CD i DVD