Mniejsza emisja LPP dla Artmana

Magdalena Laskowska, GN
opublikowano: 2008-06-17 00:00

Odzieżowa fuzja coraz bliżej. W prywatnej emisji krakowska firma chce jednak nabyć nie 80 tys., ale 40 tys. akcji gdańskiej spółki.

Odzieżowa fuzja coraz bliżej. W prywatnej emisji krakowska firma chce jednak nabyć nie 80 tys., ale 40 tys. akcji gdańskiej spółki.

Na wczorajszym walnym zgromadzeniu LPP akcjonariusze mieli uchwalić podwyższenie kapitału w drodze prywatnej emisji 40 tys. akcji. Jednak do zamknięcia tego wydania „PB” obrady się nie zakończyły. Wiadomo, że akcjonariusze i założyciele Artmana: Arkadiusz Bajołek, Krzysztof Bajołek i Jan Pilch, chcą nabyć po 2,350 zł za akcję 40 tys. papierów LPP o łącznej wartości 94 mln zł. Wcześniej zapowiadano, że kupią do 80 tys. walorów za 188 mln zł.

— Akcjonariusze postanowili zdywersyfikować inwestycje, dlatego zdecydowali się objąć 40 tys. walorów — wyjaśnia Grzegorz Koterwa, członek zarządu Artmana.

Zarząd LPP oraz trzech głównych akcjonariuszy Artmana zawarli umowę inwestycyjną, która ma na celu połączenie odzieżowych spółek. Do końca lipca gdańska grupa LPP ma przeprowadzić wezwanie na 100 proc. akcji Artmana za 92,65 zł za jeden walor, na co wyda 394,8 mln zł (strony dopuszczają jednak przesunięcie tego terminu do 15 września). Założyciele Artmana w trakcie wezwania mają sprzedać wszystkie akcje (ponad 3 mln papierów) stanowiące 70,4 proc. kapitału krakowskiej spółki.

Na zamknięciu wczorajszej sesji za jeden walor po 2,38- -procentowym spadku płacono 2050 zł. Obroty wyniosły ponad 48,1 mln.

— Informację o tym, że spółka chce objąć do 80 tys. akcji LPP, podaliśmy już dwa miesiące temu, dlatego zdziwiłbym się, gdyby to było powodem wczorajszych spadków kursu LPP — mówi Grzegorz Koterwa.

— Nie dopatrywałbym się niczego nadzwyczajnego w przebiegu wczorajszej sesji. LPP to spółka mało płynna, ale co jakiś czas obserwujemy sesje z wyższym obrotem. Dlaczego teraz ktoś zdecydował się sprzedać akcje? Kurs LPP zachowuje się stabilnie mimo spadków, więc waga inwestycji w portfelach wzrosła. Być może ktoś uznał, że za bardzo. Innym powodem mogą być dane o sprzedaży detalicznej w Europie Zachodniej. Po jej silnym spadku można zastanawiać się, jakie będą dane z Polski — mówi Grzegorz Zubrzycki, główny analityk PTE Allianz.