Mniejszościowi rosną w siłę

Starć na linii akcjonariusze — główny właściciel w giełdowych spółkach przybywa. Rynek się emancypuje.

Mały w starciu z dużym zwykle wątpi w swoje szanse. A nie powinien. Jeśli mały jest wyemancypowany i świadomy praw, może zajść daleko. Zwłaszcza jeśli mówimy o starciu akcjonariuszy mniejszościowych z większościowymi. Wczorajsze starcie na walnym zgromadzeniu LC Corp to efekt właśnie emancypacji rynku.

ROVESE WCIĄŻ NIE
ODBIŁO: W zeszłym roku Michał
Sołowow był dla akcjonariuszy
mniejszościowych bohaterem
negatywnym. Kontrolowane
przez niego Rovese przejęło
za 0,5 mld zł spółki od... niego
samego. Kurs runął i do dziś
nie odrobił straty. [FOT. WM]
Wyświetl galerię [1/3]

ROVESE WCIĄŻ NIE ODBIŁO: W zeszłym roku Michał Sołowow był dla akcjonariuszy mniejszościowych bohaterem negatywnym. Kontrolowane przez niego Rovese przejęło za 0,5 mld zł spółki od... niego samego. Kurs runął i do dziś nie odrobił straty. [FOT. WM]

— Z zasady zachęcamy mniejszościowych akcjonariuszy do aktywności i reagowania na przypadki naruszania lub ograniczania ich praw. I generalnie obserwujemy, że ich aktywność rośnie. Mówię tu zresztą nie tylko o inwestorach indywidualnych, ale również instytucjach, które kiedyś pozostawały raczej bierne i nie walczyły w obronie interesów klientów. Dziś są bardziej aktywne, co przejawia się choćby poprzez większe zaangażowanie w głosowania na walnych zgromadzeniach — uważa Piotr Cieślak ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Potwierdza to Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

— W ostatnich kwartałach inwestorzy instytucjonalni bardzo się zaktywizowali. Kiedyś byli raczej bierni i w gruncie rzeczy wykorzystywani przez właścicieli spółek giełdowych. Teraz dojrzeli i dostrzegli, że muszą dbać o interesy tych, którzy powierzyli im pieniądze — komentuje Sebastian Buczek.

Bierny traci

Rynek się emancypuje, więc starć również jest więcej. Ze świeżych spraw najgłośniejsza jest chyba dotycząca Solara — mniejszościowi akcjonariusze oskarżają zarząd o wprowadzenie ich w błąd w kwestii prognoz finansowych. Dla ING PTE to pierwsza taka sprawa.

— Zawsze staraliśmy się być aktywni i np. uczestniczyć w walnych zgromadzeniach spółek, ale dopiero Solar skłonił nas do wejścia w tak otwarty konflikt. Tak drastycznego przypadku jeszcze nie widzieliśmy — podkreśla Piotr Bień, zarządzający portfelem akcji w ING PTE (na wczorajszym walnym LC Corp głosował przeciwko emisji). Piotr Cieślak podkreśla, że warto się emancypować, bo to daje efekty.

— Z naszych interwencji wystarczy przypomnieć np. projekt fuzji Betacomu z EO Networks, której parametry finansowe były niekorzystne dla mniejszościowych akcjonariuszy. Udało się ją zablokować. Albo przypadek Pol-Aquy, w której planowane było ograniczenie statutowych uprawnieńmałych akcjonariuszy. Decyzje nie przeszły — wylicza Piotr Cieślak. Przestrogą dla inwestorów, skłonnych do bierności, może być natomiast przypadek Neuki, która przy przejmowaniu Prospera zastosowała model pośredniego przejęcia. — Akcjonariuszom mniejszościowym zapłaciła wtedy mniej niż większościowym. Nie udało się tu nic wywalczyć. Trwa natomiast walka w sądzie o wyrównanie ceny w podobnej transakcji dotyczącej Kopeksu i przejętego przez niego ZEG — mówi Piotr Cieślak.

Solorz ustąpił

Głośnych sporów mniejszościowych akcjonariuszy z większościowymi było dużo, choć nieliczne zakończyły się sukcesem małych. Wielką batalię o stosowanie cen transferowych toczyli akcjonariusze Dębicy (należącej do Goodyeara) oraz Stomilu Olsztyn (należącego do Michelina). Mniejszościowi odstraszyli też od debiutu na giełdzie koncern ITI (domagali się więcej informacji). W efekcie na giełdę weszła dopiero zależna TVN. Konflikt z mniejszościowymi akcjonariuszami ma na koncie niemal każde z największych giełdowych nazwisk. Michał Sołowow naraził się im choćby w zeszłym roku — próbował narzucić akcjonariuszom Rovese przejęcie pięciu zagranicznych spółek od... niego samego. Dla Leszka Czarneckiego dyskusje z mniejszościowymi akcjonariuszami to też nie pierwszyzna. Kwestionowali w przeszłości parytet wymiany akcji kontrolowanych przez niego Getin Banku i Noble Banku.

Roman Karkosik też dał się mniejszościowym we znaki. Zablokowali mu fuzję Boryszewa z Impexmetalem. Walczyli też z nim w Suwarach. Pozytywnie wypada na tym tle Zygmunt Solorz-Żak, który planował kiedyś przeniesienie Sferii do giełdowego Cyfrowego Polsatu. Wycofał się jednak z planowanej transakcji po kilku dniach od ogłoszenia, po protestach instytucji finansowych.

— Nie miałem wtedy wielkiego doświadczenia na giełdzie, a transakcji rzeczywiście nie poprzedzały głębsze konsultacje z funduszami. Uznałem, że w tej sytuacji nie będę nic narzucał ani na siłę wchodził w konflikty — tłumaczy dziś Zygmunt Solorz-Żak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Mniejszościowi rosną w siłę