Debiutant liczy na wzrost przychodów, nie wyklucza akwizycji i szykuje inwestycje za 120 mln zł.
Spółka zajmująca się utylizacją odpadów i produkcją paliw alternatywnych, która we wtorek zadebiutowała na NewConnect, dzięki pieniądzom z giełdy będzie mogła przyspieszyć inwestycje.
— Procedura wejścia na NewConnect jest szybsza niż na główny parkiet, na którym chcemy pojawić się w ciągu 18 miesięcy. Planowane inwestycje nie cierpią zwłoki, a ich łączny koszt opiewa na około 120 mln zł — mówi Józef Mokrzycki, prezes Mo-Bruku.
Chodzi o budowę zakładu odzysku odpadów nieorganicznych w woj. śląskim, zakładu produkcji paliw alternatywnych w woj. opolskim i rozbudowę podobnego zakładu w okolicach Ożarowa. Wszystkie trzy mają powstać do 2013 r. Na ten cel pójdą m.in. pieniądze z giełdy. To 26 mln zł (rekordowa oferta na NewConnect). Dodatkowo spółka będzie posiłkować się kredytem. Dziś nie wiadomo, czy przenosinom na główny parkiet będzie towarzyszyć nowa emisja akcji, ale do tego czasu spółka może pochwalić się przejęciami firm z branży.
— Rozpatrujemy taką możliwość. Szukamy firm z potencjałem. Nie muszą być rentowne — dodaje Józef Mokrzycki.
Miniony rok Mo-Bruk zakończył 38,4 mln zł przychodów i 9,17 mln zł zysku brutto.
— Liczymy na jednocyfrowy wzrost sprzedaży w tym roku — dodaje prezes Mo-Bruku.
Spółka jest 136. firmą na NewConnect, gdzie z tej samej branży notowane są Krynicki Recycling i Aton Energy, a na głównym parkiecie Drop.