Mo-Bruk poczeka na lepsze wyniki

Anna Pronińska
opublikowano: 2014-01-14 00:00

Spółka negocjuje kredyt na spłatę obligacji zapadających w sierpniu. Część inwestycji się opóźnia.

Własne pieniądze, dotacje unijne, emisja akcji i obligacji — takie były źródła finansowania opiewającego na grubo ponad 200 mln zł planu inwestycyjnego Mo-Bruku przed trzema laty. Teraz firma zajmująca się utylizacją odpadów musi spłacić obligacje warte 50 mln zł.

— Wykup sfinansujemy z długoterminowego kredytu. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z kilkoma bankami. W lutym przypada termin spłaty odsetek. Mamy na to pieniądze — zapewnia Józef Mokrzycki, prezes i główny udziałowiec Mo-Bruku.

W ramach trzyletniego programu spółka z Korzennej planowała rozbudowę zakładu produkcji paliw alternatywnych w Karsach i budowę podobnego w Górażdżach. Miał też powstać zakład odzysku mułów węglowych w Wałbrzychu i przetwarzania odpadów w Piekarach Śląskich (zmieniony na zakład recyklingu metali żelaznych i kolorowych w Zabrzu oraz zakład odzysku odpadów nieorganicznych w Skarbimierzu). Spółka zamierzała rozbudować Centrum Badawczo-Rozwojowe.

Inwestycje miały skokowo poprawić wyniki Mo-Bruku do 2014 r. Tymczasem po trzech kwartałach 2013 r. przychody spółki spadły do 28 mln zł z 34 mln zł r/r, a zyski do 2,2 mln zł z 2,7 mln zł r/r. — Dla inwestycji z zakresu gospodarki odpadami trudno uzyskać akceptację społeczną i wszystkie pozwolenia administracyjne. Przykładem jest budowa zakładu w Piekarach Śląskich, z której zrezygnowaliśmy z powodu przedłużającego się oczekiwania na decyzję środowiskową. Nie uniknęliśmy też problemów przy innych projektach, co spowodowało znaczące opóźnienia. Dokładamy starań, aby uruchomić zakłady, co przełoży się na wyniki finansowe — mówi Józef Mokrzycki.

Główny udziałowiec Mo-Bruku spodziewał się znacznego wzrostu przychodów w związku z wejściem w życie nowego systemu gospodarki odpadami, jednak rzeczywistość go rozczarowała. — Jest wiele przypadków deponowania odpadów w wyrobiskach żwirowych. To najtańszy sposób na pozbycie się śmieci. Wystarczyłoby jednak kilka wyroków dla łamiących prawo, żeby sytuacja uległa zdecydowanej poprawie — uważa prezes.

W tym półroczu firma ma zakończyć inwestycje w Zabrzu i Skarbimierzu, do użytku oddana będzie rozbudowana część zakładu w Karsach, który podwoi moce. Na drugą połowę roku natomiast planowane jest rozpoczęcie kolejnego etapu inwestycji w Wałbrzychu. Spółka chce sięgnąć po kolejne dotacje na innowacje. Z dwiema uczelniami będzie ubiegać się o dofinansowanie dwóch projektów badawczo-rozwojowych o wartości kilkudziesięciu milionów złotych w ramach Generatora Koncepcji Ekologicznych oraz Programu Badań Stosowanych.