MobileMed zadba o zdrowie – w domu i w pracy

Alina Treptow
opublikowano: 2015-04-01 00:00

Start-up chce stworzyć sieć rehabilitantów domowych. Będzie też namawiał firmy, by zadbały o zdrowie pracowników.

Potrzeba jest matką nie tylko wynalazków, ale też biznesów. Gdy około dwóch lat temu Maciej Filipkowski, wiceprezes Samsunga, trafił, jako pacjent, pod opiekę Tomasza Chomiuka, fizjoterapeuty, nic nie zapowiadało, że wspólnie stworzą biznes.

— A jednak. Co istotne — pracowałem wtedy jako fizjoterapeuta, który między innymi przyjeżdżał do domu pacjenta i na miejscu prowadził rehabilitację. Była to, i nadal jest, mało spopularyzowana usługa. Maciek namówił mnie do stworzenia start-upu, który zajmie się jej propagowaniem. To on, jako największy udziałowiec, wyłożył pieniądze na start — mówi Tomasz Chomiuk, prezes MobileMedu.

Ambitny jednoroczniak

Choć spółka świętowała niedawno pierwsze urodziny, nie narzeka na brak zleceń.

— Zatrudniamy około 50 rehabilitantów. Działamy tylko w stolicy i okolicach, ale jeszcze w tym roku przymierzamy się do wejścia do innych dużych miast. Rozmawiamy też z partnerami,którzy są zainteresowani powieleniem naszego modelu — w ramach franczyzy — w dużych stolicach europejskich — informuje Tomasz Chomiuk.

Jego zdaniem, potencjał rynku jest olbrzymi. Po pierwsze, pacjenci często nie wiedzą, że taka usługa w ogóle istnieje. Po drugie, społeczeństwo się starzeje, więc będzie miało coraz większe problemy z poruszaniem się — rehabilitacja domowa będzie więc dla części pacjentów koniecznością. Roman Walasiński, prezes sieci medycznej Swissmed, uważa, że potencjał rynku zależy od specjalizacji.

— Jest to bardzo szeroki rynek — mamy rehabilitację pourazową,kardiologiczną, osób niepełnosprawnych czy też zwykłe masaże, które również należą do tej kategorii. Do tej pory nikt nie zbudował w tym segmencie dużej sieci, podobnie zresztą jak w stomatologii. Wszystko dlatego, że jest to zazwyczaj biznes skupiony wokół jednej osoby — tłumaczy Roman Walasiński.

Zdrowie w pracy

Oprócz domowej rehabilitacji Mobile Med ma odnogę związaną z tak zwanym corporate wellness. Według tej filozofii, to pracownik jest największym aktywem firmy, trzeba więc o niego zadbać, o jego edukację prozdrowotną (niezależnie, czy jest zdrowy czy boryka się z jakimiśchorobami). Inwestuje się też w ergonomię biura, dopłaca się do zdrowych posiłków, tworzy się na terenie firmy sale do ćwiczeń, współpracuje z placówkami opieki zdrowotnej czy centrami odnowy biologicznej. Młody menedżer próbuje zarazić tą ideą działających w Polsce pracodawców.

— Podpisaliśmy umowy z kilkunastoma firmami, wśród których przeważają korporacje zagraniczne. Na koniec roku chcemy ich mieć około 50 — mówi Tomasz Chomiuk.

Oprócz Googla, który na stałe zamówił usługę masażysty dla swoich pracowników, większość firm organizuje jednorazowe akcje, np. zamawiaszkolenie ze zdrowego żywienia czy ergonomii pracy. Tymczasem na Zachodzie, według Tomasza Chomiuka, firmy podpisują wielomiesięczne umowy, w ramach których planuje się regularne działania dostosowane do konkretnej organizacji. Wczesny etap rozwoju tego trendu w Polsce ma jednak swoje atuty — większy jest potencjał do zwyżek.

— Oczywiście nie obędzie bez edukacji firm i społeczeństwa. W ramach rozwoju tego obszaru kupiliśmy portal, który promuje corporate wellness, i to przez niego będziemy prowadzili kampanie edukacyjne — informuje Tomasz Chomiuk.