Bardzo możliwa jest nawet 20. procentowa korekta – ocenia prezes wykonawczy Templeton Emerging Markets Group, funduszu który zarządza aktywami o wartości około 40 mld USD.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy główny indeks chińskiej giełdy Shanghai Composite zyskał aż 89 proc. najwięcej spośród 92 globalnych wskaźników benchmarkowych obserwowanych przez agencję Bloomberg.
Ocena Mobiusa sytuacji na chińskiej giełdzie w dłuższej perspektywie (oprócz kwestii kredytów) pozostaje jednak optymistyczna. Uważa on, że rynek byka pozostaje „niewzruszony”, problemem mogą być jednak bolesne, okresowe przeceny, po tym jak odnotowano rekordową liczbę otwartych nowych rachunków maklerskich i ustanowienie przez marżę długu nowego historycznego szczytu.
W jego opinii, jest mało prawdopodobne by akcje spółek z Chin Kontynentalnych włączone zostały do indeksu MSCI w tym roku, co ogranicza popyt ze strony międzynarodowych inwestorów.
Wszystko to poszło za daleko i za szybko – ocenia Mobius.
W tygodniu zakończonym 27 marca chińscy inwestorzy otworzyli rekordowe 1,7 mln kont w biurach maklerskich, zaś wartość pożyczonych środków, które zostały zainwestowane na parkiecie sięga już ponad 1 bln juanów (161 mld USD).
Zbyt dużo kredytów nie jest dobrą rzeczą w długim terminie – przestrzega Mobius. Jeśli sytuacja odwróci się, będzie poważny problem – dodaje inwestor.