Przecenę implikował sektor finansowy i wydobywczy. Potem, po potwierdzeniu informacji o rezygnacji (wydaje się, że wymuszonej), prezesa General Motors, Ricka Wagonera, dołączyła branża motoryzacyjna. Inwestorzy zaczęli w ten sposób wyrażać swoje obawy o przyszłość koncernów motoryzacyjnych borykających się z problemami i zaostrzenie polityki personalnej (naciski na rezygnację ze stanowisk) przez waszyngtońską administrację.
Humorów graczom nie poprawiła publikacja wskaźnika nastrojów w europejskiej gospodarce, który w marcu spadł do 64,6 pkt, przebijając In minus przewidywania specjalistów.
Poniżej piątkowych poziomów toczy się wymiana papierów koncernów
motoryzacyjnych. Spada wartość udziałów PSA Citroen Peugeot.
Drugi pod
względem wielkości producent aut na Starym Kontynencie wyrzucił prezesa po
największym od ponad 15 lat tąpnięciu rynku samochodowego. Dodatkowo Bank of
America obniżył rekomendacje dla tych papierów z „neutralnie” do
„niedoważaj”.
W odwrocie jest sektor finansowy. Silna przecena jest udziałem papierów Deutsche Banku, Barclays. Brytyjskiej instytucji zaszkodził raport analityków Societe Generale, w którym zredukowano rekomendację z „trzymaj” do „sprzedaj”.
Powodów do zadowolenia nie mają udziałowcy UBS. Największy bank w Szwajcarii może zredukować 8 tys. etatów i „odpisać” miliardowe kwoty – donosi prasa.
O godzinie 12:35 londyński FTSE tracił 2,15 proc., paryski CAC40 zniżkował o
2,6 proc., zaś DAX spadał o 3,2 proc.