Czwartkowe komentarze bankierów zaszkodziły dolarowi. Wypowiedzi szefów Fed i ECB zachęciły inwestorów do wyprzedaży dolara. Dwie ostatnie sesje rozchwiały rynek eurodolara, doprowadzając do wzrostu EUR/USD do 1,4820. Złoty na tym skorzystał. Kurs dolara spadł do 2,4150 zł, a notowania euro do 3,58 zł.
Wszystko to działo się przy silnych spadkach na warszawskim parkiecie i wzrostach na rynku obligacji. Inwestorzy, pełni obaw o światowe rynki kapitałowe, decydują się na lokowanie pieniędzy w obligacjach. Popyt na nasze papiery skarbowe przyczynia się do aprecjacji złotego. Siła naszej waluty widoczna jest również w relacji do funta. Notowania kursu GBP/PLN zniżkowały w pobliże granicy 4,70. Ruch ten wynika głównie z niechęci globalnych inwestorów do brytyjskiej waluty, bo w Wielkiej Brytanii spodziewana jest obniżka oprocentowania.
Mariusz Potaczała