Mocne odbicie za oceanem

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-08-25 17:20

We wtorek notowania amerykańskich akcji odbijają się, po tym jak dzień wcześniej skala zniżek indeksu S&P500 przekroczyła granicę wyznaczającą korektę.

W handlu za oceanem mocno odbijają się wszystkie główne indeksy. Po półtorej godziny od otwarcia S&P500 rośnie o 2,1 proc., Dow Jones zyskuje 1,6 proc., a Nasdaq utrzymuje się na 2,7-procentowym plusie. Główny wskaźnik próbuje odrabiać straty, po tym jak w poniedziałek znalazł się o 11,2 proc. poniżej tegorocznego szczytu, co pozwala mówić, że po raz pierwszy od 2011 r. rynek jest w korekcie. Piątkowo-poniedziałkowa dwudniowa przecena S&P500 była najgłębsza od kryzysu finansowego. Nastroje poprawiła decyzja Ludowego Banku Chin o obniżeniu stóp procentowych oraz stopy rezerw obowiązkowych dla krajowych banków.

- Nie jestem zaskoczony obecnymi zwyżkami, zważywszy na skalę przeceny z ostatnich dni oraz działania banku Chin. Pytanie brzmi jednak, czy zyski będą utrzymane, w sytuacji kiedy zmienność z pewnością nie spadnie z dnia na dzień – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Michael James, dyrektor w biurze maklerskim Wedbush Securities.

Najmocniej od czterech lat rośnie tymczasem paneuropejski indeks Stoxx Europe 600. 4,7 proc. zyskuje frankfurcki DAX, którego poniedziałkowa przecena sprawiła, że znalazł się on na terytorium bessy. Paryski CAC40 rośnie o 4,4 proc., a warszawski WIG zakończył sesję na 0,9-procentowym plusie. Przecena, która dotychczas wymazała z kapitalizacji globalnych rynków akcji 2,7 bln USD, związana była z obawami o dalsze spowalnianie chińskiej gospodarki, zapoczątkowanymi przez dewaluację juana sprzed dwóch tygodni.

Bloomberg