Mocne otwarcie nowego roku

Adam Stańczak
opublikowano: 2023-01-16 08:14

Globalne rynki akcji mają za sobą kolejny tydzień zwyżek. Notowania zostały zdominowane przez nadzieje na dalszy spadek inflacji i wyhamowanie agresywnej polityki banków centralnych – głównie amerykańskiego – co razem składa się w scenariusz znoszący część obaw przed recesją wywołaną przez radykalne, dalsze podwyżki ceny kredytu.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Fot. Paul Weaver/Unsplash

Bilansem są solidarne zwyżki najważniejszych indeksów, tym razem mocniejsze w USA, które powiększyły wzrosty średnich w perspektywie year-to-date do przeszło 8 procent w przypadku niemieckiego DAX-a i blisko 6 procent w przypadku Nasdaqa Composite. Szeroki S&P500 zyskuje w tym roku przeszło 5 procent, przy właściwie symetrycznym podziale wzrostu na dwa pierwsze tygodnie stycznia. Dla Wall Street otwarcie roku jest dwoma najlepszymi tygodniami rynku od dwóch miesięcy. Całość sumuje się w obraz giełd, które weszły z impetem w nowy okres rozliczeniowy, gdy jeszcze w końcówce poprzedniego roku operowały w kontekście recesyjnych obaw i przekonania, iż Fed nie będzie miał przestrzeni do złagodzenia ścieżki zacieśniania dostępności kredytu bez wcześniejszego pchnięcia gospodarki w recesję. Po zakończonym tygodniu obaw przed recesją jest nieco mniej, ale też nie brakuje wątpliwości, co do wiarygodności wzrostów w okresie, który generalnie przynosi rynkom akcji zwyżki w ramach anomalii kalendarzowej.

Bez wątpienia jedną z kluczowym zmiennych jest przekonanie, iż cykl w polityce monetarnej Fed zmierza ku końcowi. Po czwartkowym odczycie inflacji CPI w USA, który potwierdził trend w danych, rynek operuje już w scenariuszu zredukowania skali podwyżki stóp procentowych przez Fed do 25 punktów bazowych. Jednocześnie zaczyna być – ciągle nieśmiało – wyceniany scenariusz końca podwyżek stóp już w lutym, choć dominującym stale scenariuszem są dwie podwyżki stóp procentowych w I kwartale po 25 punktów bazowych. W praktyce inwestorzy poruszają się ciągle na granicy własnych wyobrażeń o tym, jak ułożą się dane makro w przyszłości i do czego zostanie zmuszona Rezerwa Federalna dziś przekonana, iż stopy procentowe będą wyższe od wycen i oczekiwań rynku. W tej perspektywie patrząc dwa kolejne tygodnie będą na giełdach zgadywanką na temat tego, co znajdzie się w komunikacie kończącym lutowe posiedzenie FOMC, które otworzy nowy miesiąc. Wcześniej uwaga musi przesunąć się w stronę wyników spółek, które przykryją inne treści zarówno wymową raportów kwartalnych, jak i perspektywami na przyszłość. W naszej ocenie sezon publikacji wyników kwartalnych dołoży rynkom zmienności i nerwowości handlu, których nieco brakowało w końcówce roku za sprawą skonsolidowania zwyżek po październikowo-listopadowych falach wzrostowych.

W szerszej perspektywie patrząc warto pamiętać, iż dzisiejsze notowania na giełdach naprawdę nie odzwierciedlają obecnej sytuacji gospodarczej, tylko sytuację w perspektywie kolejnych trzech, czterech kwartałów. Obecna sytuacja była wyceniana w pierwszej połowie zeszłego roku, gdy przekonanie o nadciągającej recesji mieszało się z obawami przed konsekwencjami agresywnej polityki Fed. Jeszcze we wrześniu na rynku panowała zgoda, że gospodarki wpadną w recesję w pierwszych dwóch kwartałach zaczętego właśnie roku, a Fed i inne banki centralne mocno – mówiąc kolokwialnie – przestrzelą w agresywnym podejściu do zwalczania inflacji. Z tego punktu widzenia pytania o przyszłość obecnych fali wzrostowych muszą być uzupełniane pytaniami, czy październikowe dołki były już realnymi dołkami bessy? W naszej opinii obecne dane makro i perspektywy gospodarcze pozwalają uznawać taki scenariusz za bazowy, z założeniem, iż nie brakuje ryzyk, które mogą zmaterializować się np. w postaci odbicia inflacji i wymuszenia na bankach centralnych działań, które pchną gospodarki w recesje w celu wygaszenia wzrostu cen. W krótkim terminie władzę nad nastrojami przejmą jednak spółki dzielące się wynikami i opiniami o przyszłości swoich biznesów.