Mocne spadki na otwarciu Wall Street

WST
opublikowano: 2009-03-02 15:35

Poniedziałkowe notowania na amerykańskich giełdach zaczęły się od pogłębienia 12-letnich minimów. Indeks Dow Jones opadł poniżej 7 tys. pkt, pierwszy raz od 28 października 1997 r.

Przed sesją poznaliśmy między innymi dane o dynamice wydatków konsumpcyjnych (wzrost o 0,6 proc. m/m) i inflacji bazowej PCE (0,1 proc.). W przypadku tej pierwszej figury okazała się wyższa od prognoz (0,3 proc.), zaś druga zgodna z projekcjami.

Handlujący czekają teraz na prezentację indeksu ISM sektora wytwórczego. Prognoza zakłada jego spadek w lutym do 34 pkt z 35,6 pkt miesiąc wcześniej.

W centrum uwagi handlujących znalazły się walory AIG, znacjonalizowanego giganta ubezpieczeniowego. Firma, która kolejny raz wyciąga rękę po rządową pomoc w samym tylko czwartym kwartale 2008 r. „przepuściła” ponad 61 mld USD. W całym roku niemal 100 mld USD. To wartość porównywalna z rocznym PKB wielu krajów (blisko cztery razy więcej niż PKB Estonii, i połowę PKB Węgier i porównywalne z „ubiegłorocznym” wynikiem Słowacji). Kraj z takim PKB w 2007 r. znalazłby się w szóstej dziesiątce światowego rankingu. A przecież chodzi o zaledwie jedną spółkę.

Złe informacje napłynęły ze strony General Electric. Spółka, która jako jedyna z grona firm wchodzących do średniej Dow Jones jest w niej obecna od swojego założenia (1896 r.) otrzymała niższy rating kredytowy od agencji Moodys.

Powody do niezadowolenia mają akcjonariusze International Paper. Spółka ścięła kwartalną dywidendę z 25 do 2,5 centa.