Mocne spadki na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-09-28 22:08

Sytuacja na amerykańskich giełdach nie uległa poprawie po weekendowej przerwie. A wręcz przeciwnie. Nastroje propodażowe wzmocniły się m.in. na skutek obaw o kondycję chińskiej gospodarki i jej wpływ na termin podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Tym samym trzeci kwartał jest bliski osiągnięcia najgorszego wyniku dla giełdowych inwestorów od czterech lat.

Obawy odżyły po informacji, że zyski chińskich spółek przemysłowych zmniejszyły się o niemal 9 proc. co z miejsca przełożyło się na notowana surowców, a to z kolei na spółki z sektora wydobywczego.

Na parkiet dotarły nowe dane makro. W sierpniu wzrosły o 0,4 proc. wydatki Amerykanów, a ich dochody o 0,3 proc. Odczyty okazały się zbliżone do oczekiwań analityków. Z kolei indeks podpisanych umów kupna domów spadł w sierpniu o 1,4 proc. podczas gdy konsensus rynkowy zakładał wzrost o 0,2 proc. 

Przecenie poddawały się wszystkie 10 grup branżowych wchodzących w skład indeksu S&P500. Korektę kontynuowały walory przedstawicieli sektora  opieki zdrowotnej, które od kilku dni tracą na wartości po negatywnych komentarzach Hilary Clinton na temat polityki cenowej koncernów farmaceutycznych.

O sile negatywnej atmosfery panującej na Wall Street świadczyć może spadek notowań akcji Apple, którym nie pomogła nawet informacja o rekordowej sprzedaży w pierwszy weekend od debiutu najnowszego modelu iPhone’a. 

Jedną z niewielu spółek, które oparły się przecenia był koncern Alcoa. Amerykański potentat rynku aluminium zyskiwał na wartości po informacji o planowanych podziale spółki. Zwyżka może cieszyć, trzeba jednak pamiętać, ze od początku roku walory spółki straciły ponad 40 proc.

Na zamknięciu sesji indeks DJ IA zniżkował o 1,92 proc. Wskaźnik S&P500 spadał o 2,57 proc. zaś technologiczny Nasdaq tracił 3,04 proc.