Moda bez granic – wpływ DEI na branżę fashion

DI
opublikowano: 2023-10-20 17:30

Promowanie różnorodności, równości i integracji w branży mody stało się ważne, a Business Fashion Environment Summit (BFES), które odbyło się 10 października w Warszawie, było dobrą okazją do prezentacji raportu „Beyond Boundaries: Diversity and AI in Fashion” . Przygotowała go Boston Consulting Group we współpracy z „Vogue Polska”.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Marki odzieżowe obierają ambitne strategie DEI – różnorodności, równości i integracji (eng. Diversity, Equity and Inclusion). Przykłady marek Hugo Boss, H&M, Tommy Hilfiger czy Lululemon pokazują, że rośnie świadomość potrzeby promowania równość i inkluzywności w firmie organizacji i wobec klientów.

– Sektor mody przechodzi znaczącą zmianę. Już 9 na 10 badanych firm opracowało strategię DEI, a dwie trzecie wyznaczyło cele na 2023 r., jednakże to długotrwały proces. W praktyce mniej niż 40 proc. firm z branży ma zróżnicowany pod względem płci zarząd, a tylko 50 proc. oferuje ubrania dla różnych typów sylwetek. Ponadto dwie trzecie firm oferuje inkluzywną rozmiarówkę, ale 62 proc. osób dokonujących zakupów ma problem ze znalezieniem ubrań, w których ich sylwetka wyglądałaby korzystnie – uważa Oktawian Zając, szef biura BCG Warszawa.

Marki nie odpowiadają też na prawdziwe zapotrzebowanie klientów – choć typowy rozmiar europejski to 44, jedynie 20 proc. ubrań jest do niego dostosowanych. Mimo postępów pełna różnorodność nadal stanowi wyzwanie dla firm, pracowników i klientów.

DEI kluczem do innowacji

Wprowadzenie większej inkluzywności do branży mody może przynieść firmom nie tylko korzyści wewnętrzne, np. wzrost innowacyjności, lecz także przewagę konkurencyjną, obejmującą komercyjny sukces kolekcji. Jak wynika z badania, w inkluzywnych firmach jest dużo wyższy wskaźnik zaangażowania i chęci pozostania w nich także pracowników, którzy nie reprezentują żadnej mniejszości. Różnorodność postrzegana jest jako źródło innowacji i buduje odporność w sytuacjach kryzysowych. Osoby, które czują się w pełni akceptowane w środowisku pracy, są bardziej zmotywowane i rzadziej rozważają jej zmianę.

Rola AI w branży mody

Sztuczna inteligencja może się stać potężnym katalizatorem zmiany i czynnikiem demokratyzującym przemysł modowy, pod warunkiem, że będzie odpowiedzialnie zarządzana. Najważniejsze jest jej transparentne wykorzystywanie do promowania różnorodności w zespołach odpowiedzialnych za rozwijanie sztucznej inteligencji, jak i wdrożenie etycznych ram AI w celu eliminacji uprzedzeń i dyskryminacyjnych wyników.

Aż 71 proc. respondentów nadal uważa, że korzyści płynące z generatywnej sztucznej inteligencji (GenAI) – m.in. oszczędność czasu, redukcja błędów i poprawa innowacyjności – przewyższają ewentualne ryzyko. Podejście do wykorzystywania najnowszej technologii zależy jednak od stanowiska. W porównaniu do szeregowych pracowników menedżerowie optymistyczniej podchodzą do sztucznej inteligencji (20 p.p.), a także chętnie używają jej regularnie (60 p.p.). To świadczy o rosnącym znaczeniu GenAI, która obiecuje wspierać kreatywność i procesy biznesowe.

Sztuczna inteligencja wprowadza także nowe wyzwania, np. konieczność zapewnienia ochrony praw autorskich wewnętrznymi politykami firmowymi i unikania uprzedzeń czy dyskryminacji. W branżach związanych z modą i handlem detalicznym AI otwiera przełomowe możliwości, lecz wymaga ostrożnego podejścia.

– Jesteśmy świadkami rozwoju w kierunku szerszego, bardziej inkluzywnego przedstawienia piękna. Ta ewolucja nie jest jedynie trendem. Jest napędzana głęboko zakorzenionymi zmianami kulturowymi i wołaniem nowego pokolenia o prawdziwą reprezentację – podsumowuje Katarzyna Jordan-Kulczyk, wydawczyni „Vogue Polska”.