Modernizacja: start, a może raczej falstart...

Katarzyna Jaźwińska
06-04-2005, 00:00

Dziś koncern podpisze umowę na inwestycje za 430 mln zł. Ale Bruksela żąda znacznie więcej.

Mittal Steel Poland ma do końca 2006 r. przeprowadzić inwestycje za conajmniej 1,5 mld zł. Podpisał już umowy na dwa projekty warte 230 mln zł, a dziś zawrze kolejną. Z niemiecką firmą SM Demag podpisze kontratkt na budowę w Dąbrowie Górniczej linii ciągłego odlewania stali za 430 mln zł. Problem w tym, że nadal nie wiadomo, kiedy rozpocznie się największa z planowanych inwestycji, czyli budowa walcowni blach w Krakowie za ponad 800 mln zł.

— Istnieje zagrożenie, że projektu nie uda się wykonać w uzgodnionym z Brukselą terminie, czyli do końca 2006 r. Zamierzamy przedstawić Komisji Europejskiej znowelizowany biznesplan, który będzie zawierał aktualne dane o inwestycjach. Mittal Steel Poland miał nam przekazać ten dokument do 21 marca, ale nadal go nie mamy, a szkoda, bo przedstawiciel ministerstwa jedzie do Brukseli i mógłby przedstawić go Komisji Europejskiej — mówi Jacek Piechota, minister gospodarki.

Przedstawiciele spółki deklarują, że najpóźniej dziś złożą w resorcie nowy biznesplan.

— Nie mogliśmy przedstawić go w terminie, bo musieliśmy nanieść poprawki, by odpowiadał oczekiwaniom komisji — wyjaśnia Andrzej Krzyształowski, rzecznik firmy.

Aktualny biznesplan przewidywał modernizację walcowni, więc chcąc uzyskać zgodę Brukseli na budowę nowej, spółka w nowym dokumencie musi przedstawić harmonogram likwidacji starej. Komisja domaga się też aktualizacji danych produkcyjnych i finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Modernizacja: start, a może raczej falstart...