Modlin poprawia analizę zamówioną przez PPL

opublikowano: 11-04-2018, 22:00

Port szacuje, że za 827 mln zł w pięć lat mógłby zwiększyć przepustowość do 17 mln pasażerów. Dziś stosuje tymczasowe rozwiązania.

Zarząd Modlina odniósł się do przedstawionej w ubiegłym tygodniu analizy firmy Arup, która uznała, że na lotnisko komplementarne dla Chopina lepiej nadaje się Radom, bo szybciej i taniej będzie tam można przenieść część ruchu. Dla Radomia można to zrobić po 20 miesiącach przy inwestycjach rzędu 425 mln zł, natomiast w przypadku Modlina (gdzie przepustowość miałaby urosnąć do 8-10 mln pasażerów) trzeba wydać 1045 mln zł, a inwestycje zajmą 45 miesięcy — szacuje Arup.

— To nieprawda. Nasz plan inwestycyjny przewiduje rozbudowę terminalu do 7 mln pasażerów. Mamy już gotowe projekty i część pozwoleń i zajmie to maksymalnie 20 miesięcy — mówi Marcin Danił, wiceprezes Lotniska Modlin ds. korporacyjnych.

Radzą sobie

W 45 miesięcy lotnisko może osiągnąć przepustowość 10- -12 milionów pasażerów. I to przy inwestycjach znacznie niższych, niż wyliczył Arup. — Łączne nakłady sięgnęłyby 827 mln zł — mówi Piotr Okienczyc, wiceprezes Lotniska Modlin ds. operacyjnych.

Spółka jest przygotowana do rozbudowy terminalu. Ze względu na brak zgody PPL, jednego z udziałowców, nie udało się Modlinowi sfinansować projektu z emisji 60 mln zł obligacji.

— Dlatego chcielibyśmy tymczasowo postawić obiekt przystosowanydo obsługi 2 mln pasażerów ze strefy non-Schengen. Będzie to obiekt o lekkiej konstrukcji, najpewniej stalowo-szklany na betonowej podmurówce, z możliwością połączenia z obecnym terminalem. Zespół pracuje nad tym od dwóch miesięcy, rozmawiamy z partnerami handlowymi, bo tę inwestycję sfinansujemy z podpisanych na 5-7 lat umów — mówi Marcin Danił.

Wóz albo przewóz

W ubiegłym tygodniu Mariusz Szpikowski, prezes PPL, które zarządza Lotniskiem Chopina, ogłosił, że przekazał ministerstwu infrastruktury harmonogram inwestycji w Radomiu. Już w styczniu PPL podpisało z miastem list intencyjny w sprawie ewentualnego przejęcia zarządzania na radomskim lotnisku. Zaangażowanie w innym mazowieckim porcie może oznaczać, że PPL nie będzie udziałowcem w Modlinie.

— 18 kwietnia odbędzie się nadzwyczajne zgromadzenie wspólników, na którym PPL ma zaprezentować wyniki badań i wnioski dotyczące Lotniska Modlin. Jeśli spółce jest z Modlinem nie po drodze, powinna wyjść z tej inwestycji — mówi Marek Miesztalski, przewodniczący rady nadzorczej Lotniska Modlin.

PPL podaje, że już w ubiegłym roku Lotnisko Chopina kilkakrotnie przekroczyło w godzinach szczytu limit przepustowości. Jednocześnie od marca tego roku ograniczyło możliwość nocnych lotów. Planuje rozbudowę, by zwiększyć liczbę operacji na godzinę z 42 do 50, jednak już w 2020 r. i ten poziom nie wystarczy do obsłużenia pasażerów. Dlatego port chciałby, by część ruchu — czarterowy i niskokosztowy — przenieść na lotnisko komplementarne. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Modlin poprawia analizę zamówioną przez PPL