Moim zdaniem Mówią,że szef im za mało płaci

DCZ
opublikowano: 2009-09-18 00:00

Moim zdaniem Mówią, że szef im za mało płaci

Katarzyna Korpolewska,

psycholog społeczny

Nieuczciwi pracownicy są zmorą wszystkich pracodawców. Uważają, że to, co biorą, im się należy, a czasem tłumaczą, że wynoszą z firmy różne rzeczy, bo szef za mało płaci, zaś firma od tego nie zbiednieje. Zabierają do domu herbatę, czajnik, papier do ksero lub rzeczy, które firma produkuje. Niektórzy twierdzą, że to nie kradzież, bo praca jest ich drugim domem.

Wartość tych przedmiotów nie jest w żaden sposób proporcjonalna do wartości umowy o pracę. Takie zjawiska można przypisywać nawykom odziedziczonym po PRL. W socjalizmie przynoszono do domu z pracy mydło, papier toaletowy czy produkty firmy, zgodnie z głoszoną wtedy zasadą, że wszystko jest dobrem wspólnym. Ale z drugiej strony — takie kradzieże maja miejsce także w Stanach Zjednoczonych i krajach UE.

Są też poważniejsze nadużycia. Pracownicy świadomie malwersują pieniądze, wynoszą ważne dane, projekty. Kradzież w firmach istnieje niezależnie od kryzysu w gospodarce, choć zapewne podczas niego się nasila. Ludzie mają bowiem poczucie zagrożenia, a biorąc coś z firmy, jakby rekompensowali sobie utratę komfortu pracy.

Kradzieże mają często charakter sabotażu, zemsty na pracodawcy, na przykład za zwolnienie lub zmniejszenie pensji. Słyszałam, że pracownicy pewnej firmy porysowali samochód prezesa, gdy ten zrezygnował z wynajmu placu, na którym oni parkowali swoje auta. Ale takie rzeczy dzieją się przede wszystkich w firmach, w których ludzie nie czują z nimi żadnej więzi, gdzie szwankuje komunikacja między kierownictwem a załogą.