- Jeśli rynek idzie nie tam gdzie oczekiwałem o 2,5-3,0 proc., to dla mnie szokująca zmiana. To mi mówi, że się myliłem – powiedział Gartman, założyciel I wydawca The Gartman Letter, w CNBC.
Przez ostatnie dwa miesiące Gartman deklarował “bardzo bycze” nastawienie do akcji. Wyszedł z nich krótko przed publikacją sierpniowego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Wrócił dopiero na początku tego tygodnia. I żałuje.
- Rynek pokazał mi, że się myliłem. Wychodzę z niego – powiedział Gartman zaznaczając, że inne jego inwestycje zarabiają, m.in. długa pozycja na bawełnie, złocie i gazie ziemnym. – Ale moje inwestycje w akcje? Są straszne. Chce z nich wyjść – dodał.
Gartman uważa, że akcje nadal będą tanieć. Mają o tym decydować wydarzenia w Egipcie, a także „niedźwiedzie” sygnały techniczne. Jego zdaniem, przecena ma jednak charakter sezonowy.
- Niech nadejdzie Dzień Pracy, niech wszyscy wrócą z plaży. Zobaczymy jaki będzie handel w pierwszym tygodniu września. Myślę, że wówczas będzie to najlepsze miejsce – powiedział Gartman.