MOL nie zniszczy ciężkiej chemii
Węgierski koncern MOL — obok OMV drugi pretendent do aliansu z PKN Orlen — zapewnia, że po ewentualnym połączeniu nie będzie dążyć do wyniszczenia polskich firm z sektora chemii ciężkiej. Deklaruje wolę współpracy niezależnie od tego, jakie decyzje co do losów prywatyzacji PKN podejmie polski rząd. Jednocześnie MOL nie przewiduje na razie powiązań kapitałowych z innymi polskimi firmami chemicznymi.
Tymczasem branża ciężkiej chemii obawia się, że połączenie Orlenu z MOL lub OMV otworzy tym firmom możliwość wprowadzania na polski rynek swoich wyrobów: nawozów sztucznych, melaminy i PCW. Zagrożenie to dotyczy w szczególności Zakładów Azotowych Puławy, jedynego w kraju producenta melaminy i największego wytwórcy nawozów azotowych.
— Nie eksportujemy nawozów do Polski — podkreśla Zoltan Marton, prezes Nitrogen Chemical Works, największego producenta nawozów na Węgrzech.
Przedstawiciele MOL twierdzą, że powstanie grupy MOL-PKN Orlen-Slovnaft-TVK otworzy możliwość nawiązania długotrwałej współpracy także w sektorze petrochemicznym.