MOL - Slovnaft chcą własnej sieci stacji

Paweł Janas
opublikowano: 2001-06-19 00:00

MOL-Slovnaft chcą własnej sieci stacji

MOL analizuje możliwość stworzenia w Polsce sieci stacji paliw. Partnerem w tym przedsięwzięciu będzie słowacki Slovnaft, którego akcjonariuszem jest węgierska firma. Według wstępnych założeń, do 2005 roku powstanie około 80 stacji w pasie od Wrocławia po Rzeszów.

Strategicznym celem dla węgierskiego koncernu MOL jest wejście na polski rynek paliw. Oddalająca się perspektywa nabycia udziałów w Rafinerii Gdańskiej oraz silna konkurencja w wyścigu po akcje PKN Orlen skłaniają Węgrów do poszukiwania alternatywnych rozwiązań.

— Obok dwóch pierwszych wariantów, czyli wejścia jako inwestor strategiczny do polskich rafinerii, bardzo poważnie analizowana jest również możliwość stworzenia w Polsce od podstaw sieci stacji paliw — twierdzi Denis Mohorovic, rzecznik MOL na Europę Środkową.

Akwizycja i franchising

Partnerem w tym przedsięwzięciu ma być słowacki koncern naftowy Slovnaft, w którym Węgrzy mają 36,2-proc. pakiet akcji. Sam Slovnaft posiada obecnie w Polsce jedynie trzy stacje. Natomiast w 2000 r. firma sprowadziła do Polski ponad 200 tys. ton paliw.

— Opracowana została już wewnętrzna analiza, przewidująca stworzenie do 2005 roku sieci około 80 stacji paliw na południu Polski. Ostateczna decyzja w sprawie rozpoczęcia budowy zapadnie prawdopodobnie już w najbliższych tygodniach — mówi Peter Gelačik, prezes Slovnaft Polska.

Według niego, będzie to co prawda wspólne przedsięwzięcie MOL i Slovnaftu, ale stacje benzynowe działać będą pod logo słowackiego operatora.

— Nie wszystkie stacje będą budowane od podstaw. W planach znajduje się też zakup już działających obiektów, jak również pozyskiwanie partnerów na zasadzie franchisingu — dodaje prezes Gelačik.

Naturalnym obszarem zainteresowań Grupy MOL-Slovnaft będzie jak dotychczas południowa Polska.

— Nowe stacje będą powstawać w pasie od Wrocławia po Rzeszów — mówi Peter Gelačik.

Obiecujące południe

Według niego, najtrudniej będzie pozyskać stacje lub lokalizacje pod nowe obiekty na terenie województwa śląskiego.

— Bardziej obiecująca jest natomiast sytuacja na wschód od Krakowa. Według naszych szacunków, w województwie małopolskim 55-57 proc. stacji znajduje się w rękach niezależnych polskich operatorów. W województwie podkarpackim wskaźnik ten wynosi około 70 proc. Jest więc szansa na nawiązanie interesującej współpracy przy tworzeniu sieci stacji — twierdzi Peter Gelačik.

Prezes nie chce natomiast skomentować, w jakim stopniu zaangażowanie koncernu MOL w proces prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej i PKN Orlen wpłynie na decyzje w sprawie tworzenia sieci detalicznej.

Okiem eksperta

Poważne myślenie o zdobyciu znaczącego udziału w sprzedaży detalicznej paliw wymagałoby od MOL uruchomienia w Polsce co najmniej 50 stacji benzynowych. Nie musi to oczywiście oznaczać budowy nowych obiektów. Możliwy jest również zakup już działającej sieci, np. należącej do któregoś z niezależnych, prywatnych operatorów.

Ze względów logistycznych obszarem wspólnej działalności MOL i Slovnaftu byłoby pewnie południe Polski, gdzie słowacki koncern dysponuje już trzema stacjami.

Myślę, że po sprzedaniu części gazowej MOL byłby w stanie sfinansować takie przedsięwzięcie. Warto jednak pamiętać, że poza inwestycjami w budowę lub zakup stacji konieczne będzie również poniesienie nakładów na rozwój bazy magazynowej. Inna możliwość to wynajmowanie baz paliw, jak to czyni obecnie Slovnaft korzystający z infrastruktury Naftobaz.

Wreszcie, w porównaniu z wariantem zakładającym zakup akcji Rafinerii Gdańskiej czy bliższe powiązania kapitałowe z PKN Orlen, koncepcja zaangażowania w tworzenie sieci stacji paliw jest dla MOL najmniej atrakcyjna. Na starcie Węgrzy musieliby liczyć się z bardzo dużą konkurencją.

Jacek Wróblewski

dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego