Monopol do odwołania

Dawid Tokarz
opublikowano: 2005-03-21 00:00

Dziś Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zajmie się jednym z ciekawszych postępowań antymonopolowych. Zdecyduje, czy rację miał prezes UOKiK, nakazując Polskapresse wycofanie się z „Głosu Wielkopolskiego”...

Przypomnijmy: w lutym 2004 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nakazał Polskapresse, niemieckiemu liderowi rynku prasy regionalnej, sprzedaż „Słowa Polskiego” i wycofanie się z „Głosu Wielkopolskiego”. Decyzje te (w „PB” pisaliśmy o nich jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem) były pierwszym tak drastycznym rozwiązaniem nie tylko na rynku mediów, ale w całej historii UOKiK.

Co za dużo...

Sprawa dotyczyła wydarzeń z 2003 r. Najpierw w lutym Polskapresse, posiadająca już w Wielkopolsce „Gazetę Poznańską”, objęła 24,5 proc. udziałów w Oficynie Wydawniczej Wielkopolski (OWW), wydającej konkurencyjny „Głos Wielkopolski”. We wrześniu zaś koncern poszerzył swoje wpływy na Dolnym Śląsku. Kupił od norweskiej Orkli „Wieczór Wrocławia” i „Słowo Polskie”, łącząc je następnie ze swoją „Gazetą Wrocławską” w dziennik „Słowo Polskie/Gazeta Wrocławska”. Zdaniem UOKiK, w obu wypadkach Polskapresse osiągnęła na rynkach pozycję nadmiernie dominującą, zagrażającą konkurencji. I stąd takie, a nie inne decyzje...

Już w dniu ich ogłoszenia Polskapresse i OWW zapowiedziały złożenie odwołań. Pierwszym z nich (dotyczącym rynku wielkopolskiego) sąd antymonopolowy zajmie się dziś. Nawet jeśli już na pierwszej rozprawie wyda orzeczenie (co wcale nie jest pewne), to nie będzie ono prawomocne.

— Każda ze stron będzie mogła wnieść odwołanie do Sądu Apelacyjnego, a następnie kasację do Sądu Najwyższego — tłumaczy Dariusz Łomowski z UOKiK.

Temida nierychliwa

Na ostateczne rozstrzygnięcie przyjdzie nam więc zapewne zaczekać. Jak długo? Niektóre przykłady nie są budujące. W sprawie słynnej niegdyś reklamy piwa „Mariola okocim spojrzeniu” sąd wydał prawomocny (niekorzystny dla producenta) wyrok dopiero po sześciu latach.

— UOKiK ma odpowiednie uprawnienia. Jednak to przewlekłość procedur sądowych powoduje, że często są to uprawnienia „na papierze” — narzekał ostatnio na łamach „PB” Cezary Banasiński, prezes UOKiK.

Powoduje to duże komplikacje. O ile w sprawie poznańskiej nietrudno sobie wyobrazić wykonanie decyzji szefa UOKiK („Głos Wielkopolski” i „Gazeta Poznańska” cały czas funkcjonują jako odrębne dzienniki), o tyle trudno powiedzieć, jak — w razie jej utrzymania — zrealizowana zostanie decyzja w przypadku dolnośląskim. Przecież „Słowo Polskie” od blisko półtora roku nie istnieje, a sąd antymonopolowy nie wyznaczył jeszcze nawet terminu pierwszej rozprawy odwoławczej — powinno to się stać w najbliższych tygodniach...

Reakcja na „Fakt”

Drastyczne decyzje szefa UOKiK nie zmieniły postępowania dwóch największych graczy na rynku dzienników regionalnych: Polskapresse i norweskiej Orkli. Mocno dotknięci wprowadzeniem „Faktu” (po jego wejściu na rynek, sprzedaż wszystkich gazet regionalnych spadła) konsolidują swoje tytuły, próbując obniżyć koszty i złapać oddech.

Norwegowie zacieśniają współpracę między kieleckimi dziennikami „Słowo Ludu” i „Echo Dnia”, kupionymi w połowie 2004 r. od Michała Sołowowa. Gazety mają już wspólnego redaktora naczelnego oraz dział kolportażu i marketingu. Coraz ściślej współdziałają też białostockie dzienniki Orkli: „Kurier Poranny” i „Gazeta Współczesna”. Z kolei Polskapresse pod koniec 2004 r. połączyła dwie należące do niej śląskie gazety: „Dziennik Zachodni” i „Trybunę Śląską”. Od razu sprawą zajął się UOKiK. Nie będzie jednak powtórki z rozrywki...

— Nie stwierdziliśmy naruszenia przepisów antymonopolowych — kwituje Dariusz Łomowski.

Kontrowersyjna złotówka

Postępowania przeciwko Polskapresse to nie jedyna aktywność UOKiK na rynku prasy regionalnej. W październiku 2004 r. szef UOKiK zarzucił nadużywanie pozycji dominującej spółce Edytor, wydawcy „Gazety Olsztyńskiej”, karząc ją 350 tys. zł. Edytor, należący do Franza Xaviera Hirtreitera (były prezes koncernu Passauer Neue Presse), odwołał się zarówno od samej decyzji, jak i od wysokości kary — sprawa trafiła już do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tam zapewne poczeka co najmniej pół roku...

Wcześniej prezes UOKiK powinien wydać decyzję w sprawie największego rywala dzienników regionalnych — wydawanego przez Axel Springer Polska „Faktu”. Przypomnijmy: Media Express, wydawca konkurencyjnego tabloidu — „Super Expressu”, blisko rok temu poskarżył się do UOKiK na dumpingową cenę „Faktu” — 1 zł za egzemplarz.

— Kompletujemy materiał dowodowy. Decyzji można oczekiwać w ciągu dwóch, trzech miesięcy — zapewnia Dariusz Łomowski z UOKiK.

Ale i od tej decyzji będzie można się odwołać...

Możesz zainteresować się również: