Monopol pod lupą

Marcin Bołtryk
opublikowano: 16-04-2009, 00:00

Niezależni przewoźnicy kolejowy wzięli swój los we własne ręce. Stworzyli związek, aby przeciwstawić się monopolowi PKP.

Prywatni przewoźnicy mają swój związek

Niezależni przewoźnicy kolejowy wzięli swój los we własne ręce. Stworzyli związek, aby przeciwstawić się monopolowi PKP.

Kiepska sytuacja Polskich Kolei Państwowych i związane z tym coraz intensywniejsze zabiegi tej spółki o dofinansowanie ze Skarbu Państwa, a także wejście na polski rynek niemieckiego potentata — Deutsche Bahn, wywołały poważne zaniepokojenie prywatnych firm, działających na rynku przewozów towarowych. Aby bronić wolnej konkurencji w branży, powołały Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych (ZNKP).

W uścisku

ZNPK powstał na początku kwietnia 2009 r. i ma być odpowiedzią na monopolistyczne praktyki PKP i zagrożenie ze strony Deutsche Bahn, które weszło na polski rynek dzięki przejęciu spółki PCC.

— Naszym podstawowym celem jest ochrona wolnej konkurencji na kolejowym rynku przewozów towarowych. Chcemy przedstawiać w dyskusji o polskiej kolei stanowisko niezależnych firm, działających na tym rynku już od dawna — przekonuje Rafał Milczarski, prezes związku i dyrektor zarządzający Freightliner PL.

Polski rynek przewozów kolejowych jest w kleszczach.

— Z jednej strony mamy PKP Cargo, które stosuje ceny dumpingowe, przynosi straty i apeluje do Skarbu Państwa o ich pokrycie, a z drugiej — Deutsche Bahn, kolejną firmę wspieraną przez państwowy budżet. Może dojść do sytuacji, w której państwowi przewoźnicy za państwowe pieniądze wywołają na rynku wojnę cenową i doprowadzą do zaniku prywatnej konkurencji. Zjednoczyliśmy nasze siły, aby do takiego scenariusza nie dopuścić — wyjaśnia Rafał Milczarski

Rozmowy, nie blokady

Do związku należą między innymi CTL Logistics, Freightliner PL, Lotos Kolej, Pol-Miedź Trans, PTK Holding, Rail Polska oraz RCO. Jak związek zamierza działać?

— Będziemy monitorować rynek przewozów kolejowych — działalność poszczególnych firm, propozycje rozwiązań prawnych, stan infrastruktury. Będziemy przedstawiać organom władzy i opinii publicznej wyniki tego monitoringu, propozycje nowych przepisów, przygotowywać opinie prawne, analizy ekonomiczne, będziemy wreszcie inspirować dyskusję na temat możliwości poprawy sytuacji na rynku. Jesteśmy gotowi współpracować ze wszystkimi instytucjami, którym leży na sercu dobro polskich kolei — zapowiada Krzysztof Sędzikowski, członek zarządu ZNPK i prezes CTL Logistics.

ZNPK chce także zwrócić uwagę na inne problemy branży, na przykład brak przemyślanej polityki transportowej, której skutkiem są m.in. ograniczenia dostępu do niektórych elementów infrastruktury.

— Do tej pory w debacie o sytuacji na rynku kolejowych przewozów towarowych słychać było głównie głos PKP Cargo, polityków i związków zawodowych. Chcemy to zmienić — dodaje Krzysztof Sędzikowski,

Związek zapowiada też dążenie do zniesienia zapisu o zdolności do upadłości PKP Cargo.

— Będziemy nagłaśniać wszystkie przypadki nieuczciwej konkurencji, jakie zauważymy — zapowiada Rafał Milczarski.

Przeciw protestom

W odpowiedzi na zarzuty ZNPK, PKP Cargo wystosowało oświadczenie zawierające stanowisko spółki. Czytamy w nim m. in.: "Formułowane przez Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych wśród jego postulatów zarzuty pod adresem PKP Cargo o łamanie zasad wolnej konkurencji są bezpodstawne i nie mają nic wspólnego z działaniami na rzecz tej branży. Odbieramy je wręcz jako próbę zantagonizowania przewoźników kolejowych i w efekcie działanie na szkodę tego rynku"

Przedstawiciele PKP Cargo podkreślają również, że spółka jest przewidywalnym oferentem usług przewozowych.

"PKP Cargo jest w trakcie głębokiej restrukturyzacji, której celem jest maksymalne obniżenie kosztów i poprawa konkurencyjności, co wiąże się z pozyskiwaniem jak największej ilości ładunków. Spółka, działając zgodnie z zasadami wolnego rynku, wchodzi z konkurencyjnymi ofertami w obszary zdominowane dotychczas przez przewoźników prywatnych, co naturalnie budzi ich sprzeciw, objawiający się w dyskredytowaniu Spółki PKP Cargo w oczach klientów i opinii publicznej" — czytamy dalej w oświadczeniu.

A co na to Deutsche Bahn? Niewiadomo. Spółka odmówiła komentarza w sprawie powołania związku.

Na tory, nie do kasy

Według Adriana Furgalskiego, dyrektora w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, to dobrze, że powstał ZNPK.

— Każdy głos wspierający reformy jest cenny. Bezdyskusyjne jest dążenie do szybkiego wydzielenia Polskich Linii Kolejowych z Grupy PKP, zapewnienie równego dostępu do infrastruktury i poprawa działania regulatora, jakim jest UTK — mówi Adrian Furgalski.

Marcin Bołtryk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu