Monopolista nie wyjdzie za granice kraju

Dorota Wojnar
opublikowano: 2007-07-19 00:00

Pełna liberalizacja rynku usług pocztowych nastąpi w 2011 r. Tak zdecydowała przytłaczająca większość europarlamentarzystów.

Pełna liberalizacja rynku usług pocztowych nastąpi w 2011 r. Tak zdecydowała przytłaczająca większość europarlamentarzystów.

Otwarcie rynku pocztowego nastąpi dwa lata później, niż proponowała Komisja Europejska. Liberalizacji sprzeciwia się Polska, Włochy, Belgia i Francja. Poczty tych krajów twierdzą, że nie są gotowe na konkurencję z firmami prywatnymi i muszą mieć czas na wypracowanie sposobu finansowania niedochodowej usługi powszechnej. Oznacza ona możliwość nadawania przesyłek przez obywateli UE przez co najmniej pięć dni w tygodniu, „za rozsądną cenę”, także na terenach wiejskich. W Polsce około 60 proc. wiejskich placówek jest niedochodowych.

Obecnie poczty narodowe mają monopol na obrót przesyłkami do 50 g. To łakomy kąsek, gdy weźmie się pod uwagę np. ilość przesyłanej codziennie korespondencji firmowej. Po 2011 r. poczty będą musiały podzielić się tym rynkiem z prywatnymi operatorami i znaleźć inny sposób finansowania usługi powszechnej. Parlament Europejski (PE) zdecydował więc, że zostaną powołane fundusze kompensacyjne, na które złożą się wszyscy aktywni na rynku operatorzy. Jednak na razie nie wiadomo, ile będzie wynosić składka. Dodatkowo deputowani zaproponowali, by usługa była dotowana przez państwo, ale nie ma jeszcze ostatecznego porozumienia w tej sprawie.

PE zadecydował także, że nowi członkowie UE, kraje o skomplikowanej strukturze topograficznej oraz wyspiarskie będą mogły skorzystać z dodatkowych, dwuletnich okresów przejściowych. Oznacza to pełną liberalizację od 2013 r., m.in. w przypadku Grecji z powodu jej licznych wysp oraz Francji, mającej rozległe tereny górzyste.

Najgłośniej do szybkiej liberalizacji nawołują kraje, które już otworzyły swoje rynki pocztowe lub zrobią to za chwilę: Szwecja, Niemcy, Finlandia, Holandia i Wielka Brytania. By wyrównać szanse wszystkich poczt, europosłowie zaproponowali rekompensatę: zakaz wejścia na wolne rynki poczt, które zachowały monopol. W praktyce oznacza to, że do czasu pełnej liberalizacji np. poczta francuska nie będzie mogła oferować swoich usług w Wielkiej Brytanii.