Euforia na rynkach była krótka. Wtorek przyniósł wzrost napięcia. To efekt ostrzeżenia agencji Moody’s, która zasygnalizowała możliwość obniżenia ratingów dla obligacji wyemitowanych przez blisko 90 europejskich banków, w tym dla PKO BP.
Giełdy rozpoczęły dzień spadkami, po których zaczęło się mozolne odrabianie strat. Po południu, gdy indeksy wychodziły na plus, doszło do kontrataku podaży. Najgorzej we wtorek prezentował się rynek w Londynie. Napiętą sytuację tonowały informacje o wynikach sprzedaży włoskich obligacji (lepsze, niż oczekiwano) oraz rosnące notowania kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd. To z kolei efekt znacznie wyższego, niż oczekiwano, wzrostu indeksu zaufania amerykańskich konsumentów.
W górę szły notowania walorów BASF. Największy na świecie koncern chemiczny podwyższył prognozę sprzedaży do końca tej dekady. Wzięciem cieszyły się udziały K+S, największego w Europie producenta potasu. Firma zapowiedziała uruchomienie wydobycia surowca z kanadyjskich zasobów, które przejęła w tym roku. Mocnym wzrostem cieszyć się mogli udziałowcy Oriflame Cosmetics, szwedzkiego producenta kosmetyków. To efekt podwyższenia rekomendacji z „akumuluj” do „kupuj” przez Svenska Handelsbanken.