Już 53 proc. przychodów w pierwszym kwartale tego roku budowlanej spółki Mostostal Zabrze, którą kontroluje Krzysztof Jędrzejewski, pochodziło z rynków poza Polską, głównie z Niemiec i Holandii. W całym zeszłym roku udział zagranicy w sprzedaży wyniósł niecałe 46 proc.
- To efekt bardzo dużej konkurencji i zapaści w sektorze budowlanym w Polsce. Wykorzystujemy wszystkie nasze kontakty i składamy oferty na rynkach zagranicznych, które już znamy. Chcemy też odbudować naszą obecność w perspektywicznych krajach, gdzie jeszcze nas nie ma, jak w Skandynawii – mówi Marzena Twardzik-Kapis z biura projektów strategicznych Mostostalu Zabrze.
Dziś wartość portfela zamówień spółki sięga 727 mln zł, a wartość ofert, które spółka uważa za wysoce prawdopodobne do wygrania to dodatkowe 736 mln zł. W pierwszym kwartale Mostostal wypracował 120 mln zł przychodów oraz 1,2 mln zł zysku netto.
- Przychody były o 16 proc. niższe od uzyskanych w pierwszym kwartale 2012 r. z powodu długiej zimy. W drugim kwartale będzie nadal trudno, bo do tej pory borykaliśmy się z problemem uzyskiwania gwarancji bankowych i ubezpieczeniowych – mówi Dariusz Pietyszuk, członek zarządu Mostostalu Zabrze.
Mostostal Zabrze przesuwa się za granicę
Wyniki pierwszego kwartału w Mostostalu Zabrze obciążyła długa zima, drugiego – problemy z uzyskiwaniem gwarancji.