Motocykl w wersji full

Rafał Kerger
opublikowano: 2006-05-30 00:00

Czy motocykl jest pojazdem samochodowym? Nie. Dlatego od jego zakupu można odliczyć cały VAT.

Lato tuż-tuż, a my mamy dobrą wiadomość dla miłośników jednośladów, a także restauratorów i na przykład firm kurierskich. Mogą odliczyć cały VAT od zakupu motocykli, którymi pracownicy będą rozwozić potrawy na zamówienie lub dostarczać przesyłki. Ba, odliczyć można nawet VAT od kupionej dla prezesa, wartej 115 tys. zł dostojnej hondy GL1800A goldwing czy kultowego harleya.

Za osobowy 60 procent

Choć Ministerstwo Finansów planuje zmiany w przepisach, to na razie wciąż obowiązuje artykuł 86 ust. 3 ustawy o VAT. Umożliwia on przedsiębiorcy odliczenie maksymalnie 6 tys. zł podatku naliczonego przy zakupie osobowych środków transportu o masie do 3,5 ton. Tyle że dotyczy to tak zwanych pojazdów samochodowych. A o motocyklach w ustawie nie ma mowy.

— Dla przedsiębiorców, którzy w ramach prowadzonej działalności kupili motocykl, kluczowe staje się zagadnienie, czy jest to pojazd samochodowy. Od tego zależy, czy podatnik uzyska prawo do pełnego czy tylko do częściowego odliczenia podatku VAT, a w konsekwencji również, czy będzie uprawniony do odliczenia VAT naliczonego przy zakupie paliw wykorzystywanych do napędu motocykli — mówi Ewa Sokołowska, kierownik działu podatków pośrednich Europejskiego Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej (ECDiDP).

W skrócie — jeśli pojazd nie jest ciężarówką lub vanem, nie można też odliczać VAT od zakupu do niego paliwa.

To nie samochód

Świetną — z podatkowego punktu widzenia — wiadomością jest to, że motocykl nie jest jednak pojazdem samochodowym. Ustawa o podatku od towarów i usług nie zawiera definicji pojazdu samochodowego. Taka definicja znajduje się w ustawie Prawo o ruchu drogowym (według niej takim pojazdem jest również motocykl), ale nie ma ona zastosowania do ustawy o podatku od towarów i usług.

— Ustawa ta nie zawiera odesłania do prawa o ruchu drogowym. Natomiast zgodnie z artykułem 2 ustęp 6 towary identyfikuje się tu na podstawie przepisów o statystyce publicznej. Właściwe jest zatem zdefiniowanie motocykla według przepisów Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU) — tłumaczy Justyna Zając-Wysocka, kierownik zespołu ds. podatku VAT w ECDiDP.

Tymczasem w dziale 34. klasyfikacji PKWiU zatytułowanym „Pojazdy mechaniczne, przyczepy i naczepy” wymienione są m.in. wszelkiego rodzaju samochody, ale nie ma motocykli. Te — oznaczone symbolem PKWiU 35.41 — zostały zakwalifikowane do segmentu „Sprzęt transportowy pozostały”, wraz m.in. z okrętami, statkami, lokomotywami i rowerami.

Urzędnicy potwierdzają

I właśnie taką klasyfikację stosują organy podatkowe. Oto, co czytamy w postanowieniu Pierwszego Urzędu Skarbowego w Rzeszowie z 19 września 2005 r. (sygn. I US-II/443/89/05): „Motocykle, w rozumieniu przepisów o statystyce publicznej, a także w potocznym znaczeniu, są innym niż samochody, odrębnym środkiem transportu”. Takie samo stanowisko zajęła też np. Izba Skarbowa w Gdańsku w informacji z 21 września 2004 r. (sygn. PI/005-1508/04/CIP/06).

— Należy zatem przyjąć, że ograniczenia przewidziane w artykule 86 ustęp 3 ustawy o VAT, umożliwiające podatnikowi odliczenie tylko 60 proc. kwoty podatku naliczonego, nie więcej jednak niż 6 tys. zł, nie będą miały zastosowania przy nabyciu motocykli. Można więc od ich zakupu dla firmy odliczać cały VAT. Ponadto podatnik, który kupił paliwo wykorzystywane do napędu motocykli, ma prawo do odliczenia podatku VAT naliczonego przy jego zakupie — podsumowuje Ewa Sokołowska.

Okiem eksperta

Z pewną dozą ostrożności

Oczywiście jest również wiele interpretacji, których autorzy twierdzą, że motocykl powinien być traktowany jako pojazd samochodowy, a wobec tego nie można od jego zakupu odliczyć pełnego VAT. Aby wyjaśnić skutki podatkowe takiego pomysłu, warto wystąpić o indywidualną interpretację przepisów. Niewykluczone, że cała dyskusja skończy się w związku z projektem zmian w ustawach podatkowych. Jest tam pomysł likwidacji ograniczeń. Oznacza to, że nabywca motocykla służącego do działalności opodatkowanej VAT będzie mógł odliczyć podatek naliczony — bez oglądania się na klasyfikacje statystyczne czy prawo o ruchu drogowym. Tego sobie życzmy.

Artur Ciechomski, PricewaterhouseCoopers