Motyle w brzuchu

Agnieszka Janas
opublikowano: 28-01-2008, 00:00

W marcu klientki Reserved zweryfikują propozycje czołowych polskich projektantów — duetu Paprocki i Brzozowski.

Kobiety zrywały z wieszaków ubrania i pędziły do przymierzalni. Jeśli nie było w nich miejsca — wkładały je w kącie sklepu. W czasie przymiarek nieznające się panie wymieniały garderobę, by dopasować rozmiar i fason. Następnego dnia w sklepach nie było śladu po kolekcji. Tak w listopadzie 2004 r. wyglądała sprzedaż ubrań sygnowanych metką „Karl Lagerfeld dla H&M” (szwedzkiego giganta odzieżowego Hennes & Mauritz).

Od tamtego wydarzenia koncern trzykrotnie oferował jednorazową kolekcję ubrań znanych projektantów: Stelli McCartney, duetu Victor & Rolf, a ostatnio uwielbianego przez elegantki Roberta Cavallego. Ostatnia propozycja wywołała w sklepach histerię wśród pań polujących na ubrania w słynne cętki.

Dobre pomysły mają to do siebie, że zaczynają je powielać inni. W Polsce także.

Ponowny debiut

Idąc śladem H&M, polska spółka odzieżowa LPP (właściciel m.in. marki Reserved) zamówiła u rodzimych projektantów specjalną kolekcję.

— Na początku marca do wybranych salonów Reserved trafi nasza kolekcja specjalnie zaprojektowana dla tej sieci. W ubiegły czwartek w Warszawie odbył się oficjalny jej pokaz — mówi Marcin Paprocki, połowa duetu projektantów Paprocki & Brzozowski.

Dlaczego przedstawiciel LPP zamówił projekty u tego duetu?

— Odbyliśmy długą rozmowę. Zdecydowaliśmy, że właśnie oni przygotują dla nas limitowaną serię ubrań. Chcemy pomóc też w promocji polskich projektantów, których zna cała Polska, a nie są znani poza jej granicami. Kolekcja znajdzie się w sprzedaży w 11 krajach Europy i w każdym z nich będzie miała kampanię reklamową — wyjaśnia Mariusz Kozak-Zagozda, dyrektor ds. strategicznych projektów marketingowych LPP.

W klubie przy Pięknej w Warszawie siedzą szczupli trzydziestolatkowie w dżinsach i w skórzanych kurtkach. Do dnia prezentacji ubrań dla Reserved wiodła ich długa i pracowita droga. Współpracę z LPP rozpoczęli prawie rok temu.

— W kwietniu. Po długim namyśle podjęliśmy wyzwanie — opowiada Marcin Paprocki.

Musieli zbilansować za i przeciw. Po stronie przeciw znalazły się: ryzyko związane ze sprzedażą wyrobionej, luksusowej marki w popularnej sieci odzieżowej. Zdecydowanie za była: chęć zobaczenia ubrań na ulicy oraz potrzeba sprawdzenia swych możliwości twórczych w konfrontacji z gustem ulicy. Szalę przeważyły zapewnienia koncernu odzieżowego, że otrzymają dużą swobodę w projektowaniu oraz wpływ na wybór i jakość tkanin. I jeszcze jedno — projektanci uświadomili sobie, że żaden ze współpracujących z H&M tuzów mody nie poniósł uszczerbku na opinii. Przeciwnie. Stali się jeszcze bardziej pożądani przez klientki.

Duet ma już pewne doświadczenie w projektowaniu dla szerszego kręgu klientek. Zaprojektował trzy topy i torbę dla „Avanti”, najstarszego pisma shoppingowego w Polsce.

— Kolekcja dla Reserved jest kompleksowym wyzwaniem. Zaprojektowaliśmy około 150 modeli, z których do produkcji wejdzie 50. W tak masowej produkcji jesteśmy debiutantami i mamy pewną tremę — przyznaje Mariusz Brzozowski.

Na każdą okazję

Motywem przewodnim kolekcji jest stan zakochania. Dla duetu symbolem tego uczucia są motyle w brzuchu. Dlatego stały się elementem zdobniczym, podobnie jak nadrukowane hasła i napisy mówiące o miłości. Kolekcja podzielona została na trzy linie: romantyczny poranek, eleganckie popołudnie oraz zmysłowy wieczór.

— Chcieliśmy, aby w ubraniach dla Reserved znalazło się jak najwięcej charakterystycznych dla stylu Paprocki & Brzozowski elementów i fasonów. Dlatego nie brakuje w nich: okazałych rękawów, falban, kokard, dekoltów i asymetrii, np. sukni z jednym rękawem. Będzie dużo sukienek, ubrania mają za zadanie pięknie podkreślić kobiecą sylwetkę. Nie zapomnieliśmy o dodatkach: paskach ozdobionych różami oraz torbie ze skóry ekologicznej — przedstawia Marcin Paprocki.

Szaleństwo krojów przeciwstawione jest palecie barw. Klientka ma wybór między: szarym, czarnym i białym. Tylko plamy turkusu i brudny róż ożywiają podstawowe kolory. Luksus panuje wśród tkanin. Wybrano głównie: batysty, jedwabie, szyfony oraz miękką dzianinę.

— Projektowanie odzieży z dzianiny to też nasz debiut — zauważa Brzozowski.

Jakiej reakcji klientek chcieliby doczekać się w marcu?

— Sprzedania całości w godzinę — śmieje się Paprocki.

Nie mniejszym optymistą jest przedstawiciel Reserved.

— Spodziewamy się przede wszystkim zwiększenia zainteresowania marką. Kolekcja będzie sprzedawana raptem w 21 specjalnie przygotowanych salonach w Polsce. Tak samo za granicą. W długim okresie działania te przyniosą nam także planowany wynik finansowy — chwali się dyrektor Kozak-Zagozda.

Ubrać Cate

Duet Paprocki & Brzozowski od siedmiu lat projektuje dla znanych i wpływowych Polek. Na liście tych, które ubierali są m. in.: Kora, Kayah, Reni Jusis, Magdalena Cielecka czy Anna Maria Jopek. A także pragnące zachować dyskrecję przedstawicielki biznesu, polityki, wysokie urzędniczki państwowe.

Współpracę rozpoczęli na studiach. Spotkali się na Wydziale Tkaniny i Ubioru Łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Zaczęli brać udział w konkursach. Uczyli się współpracy i poznawali możliwości twórcze.

— Pozwoliło to nam uwierzyć w siebie i po studiach założyć firmę. Po dwóch latach przenieśliśmy się do Warszawy — wspomina Paprocki.

Największe osiągnięcia?

— Wciąż istniejemy i mamy coraz większą liczbę klientek. W Polsce dopiero kształtuje się rynek projektowanej na zamówienie odzieży i wielkiej, światowej mody. Z satysfakcją widzimy, że mamy w tym swój udział — ocenia Mariusz Brzozowski.

Marcin Paprocki wymienia: zdobycie nagrody projektanta roku miesięcznika „Elle” w 2004 oraz pokaz w teatrze Polonia w 2006 roku.

— To było jak sen. Każde wyjście modelki nagradzane brawami. Poprzednio przeżywaliśmy trudny okres w pracy i pokaz ten utwierdził nas w przekonaniu, że dobrze wybraliśmy zawód — podkreśla Marcin Paprocki.

Ceny ich projektów nie są niskie. Zależą od tego, co zostaje zamówione, rodzaju tkaniny, nakładu pracy przy wykonaniu. Projektanci nie podają przedziału cenowego sukni czy kostiumu. W cenie jest rękodzieło oraz świadomość, że dostaje się niepowtarzalny egzemplarz.

Marzenia?

— Chciałbym zobaczyć Cate Blanchett w naszej sukni. To mój ideał: wspaniała aktorka, piękna i mądra kobieta. Ubieranie jej to spełnienie zawodowych pragnień — zapewnia Marcin Paprocki. n

Moda na cztery ręce

Marka Proenza Schouler została założona w 1999 r. przez Lazaro Hernandeza i Jacka McCollough. Panowie poznali się w czasie studiów w renomowanej Parsons The New School for Design, szkole kształcącej projektantów w Nowym Jorku. Duet niemalże od początku działalności spotykał się z uznaniem środowiska. Potwierdzeniem tego było przyznanie przez Radę Projektantów Mody w Ameryce — The Council of Fashion Designers of America — Nagrody Perry’ego Ellisa w 2003 r. Mieli wtedy po 24 lata. W lipcu 2007 r. rozpoczęli współpracę z jednym z największych domów mody Valentino. Wiosną ubiegłego roku w sprzedaży amerykańskiego domu towarowego Target pojawiła się limitowana kolekcje ubrań Proenza Schouler.

Muza polskiego rocka

Olga Jackowska, czyli Kora, zadebiutowała w lutym 1976 r. w poznańskim klubie Aspirynka, występując z Markiem Jackowskim i Milo Kurtisem jako zespół Maanam. Drogę do wielkiej kariery otworzyło grupie brawurowe wykonanie „Boskiego Buenos” na festiwalu w Opolu w 1980 r. Ekspresyjna wokalistka ma na koncie mnóstwo znakomitych utworów.

Charyzmatyczne królowe

Catharine Elise Blanchett urodziła się w 1969 r. w Melbourne. Studiowała ekonomię, ale szybko się przekonała, że to nie dla niej. Wybrała aktorstwo w Sydney. Studia ukończyła z wyróżnieniem. Przez kilka lat była jedną z najlepszych aktorek teatralnych w Australii. Przełomowa w jej karierze okazała się rola królowej Elżbiety I w filmie „Elizabeth”. Za tę brawurową kreację dostała Złoty Glob i nominację do Oskara. Stworzyła niezapomniane role: Galadrielę we „Władcy Pierścieni”, Katharine Hepburn w „Awiatorze” (Oscar 2004). W tym roku ma szanse, jako pierwsza aktorka w historii, na dwa Oscary: za Elżbietę I w „Złotym wieku” (pierwszoplanowa rola) oraz za drugoplanową kreację Boba Dylana w „I am not there”.

LPP podliczone

1,27

mld zł Tyle wynosiły w 2007 r. przychody ze sprzedaży grupy LPP, co oznacza, że wzrosły one w stosunku do 2006 r. o 56 proc.

105

salonów Tyle sklepów Reserved o łącznej powierzchni 65 tys. mkw. w dużych centrach handlowych wchodzi w skład sieci w Polsce.

2000

zł Tyle kosztowała akcja LPP na zamknięciu 25 stycznia tego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu