Możemy się od siebie wiele nauczyć

Materiał partnera dodatku
opublikowano: 2013-11-15 00:00

Polska i Turcja to dla zagranicznych inwestorów jedne z najatrakcyjniejszych rynków na świecie. Oba kraje mają jednak jeszcze sporo do nadrobienia

Klimat inwestycyjny sprzyja rozwojowi outsourcingu w Turcji, która podobnie jak Polska ma wiele szkół wyższych, dzięki czemu oferuje dostęp do młodych i dobrze wykształconych pracowników. Nasz kraj stał się m.in. europejskim ośrodkiem centrów usług dla biznesu. Turcja, mimo ogromnego potencjału, dopiero zaczyna przygodę z tego typu placówkami.

Turcja to dla Polaków kraj egzotyczny głównie z geograficznego punktu widzenia, bo gospodarczo oba państwa są nie tylko coraz sobie bliższe, ale również coraz bardziej do siebie podobne. Ich gospodarki pod wieloma względami znajdują się w zbliżonych stadiach rozwoju. I łączy je coś jeszcze — „kryzysoodporność”. [FOT. BLOOMBERG]
Turcja to dla Polaków kraj egzotyczny głównie z geograficznego punktu widzenia, bo gospodarczo oba państwa są nie tylko coraz sobie bliższe, ale również coraz bardziej do siebie podobne. Ich gospodarki pod wieloma względami znajdują się w zbliżonych stadiach rozwoju. I łączy je coś jeszcze — „kryzysoodporność”. [FOT. BLOOMBERG]
None
None

— W tureckim BPO dominują centra obsługi klienta. Od tego zaczynała Polska, jednak obecnie nasze centra usługowe zajmują się dużo bardziej zaawansowanymi procesami, wymagającymi m.in. kierunkowo wykształconych inżynierów — mówi Monika Piątkowska, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Warto dodać, że turecki sektor usług zatrudnia obecnie około 50 tys. osób, podczas gdy w dużo mniejszej Polsce liczba pracowników BPO przekroczyła już 110 tys. W raporcie Tholons, który wskazuje najlepsze miejsca dla rozwoju outsourcingu, Stambuł zajął dopiero 74. lokatę na 100 uwzględnionych lokalizacji, tymczasem Polskę reprezentują aż trzy miasta, w tym Kraków, który znalazł się w pierwszej dziesiątce.

Z analizy PwC, opracowanej we współpracy z Ambasadą Brytyjską, wynika, że Polska należy do państw Europy Środkowej i Wschodniej, które oferują inwestorom zagranicznym najlepsze warunki rozwoju.

Podobne wnioski płyną z raportu Jones Lang LaSalle „Onshore, Nearshore, Offshore: Unsure?”, dotyczącego możliwości rozwoju, jakie polski rynek oferuje inwestorom zagranicznym z sektora nowoczesnych usług dla biznesu. Eksperci Jones Lang LaSalle wskazują, że na Polskę przypada już prawie 3,5 proc. wszystkich miejsc pracy w sektorze outsourcingu/offshoringu, na świecie, co daje nam pierwsze miejsce w Europie Środkowej i Wschodniej, drugie w Europie, a szóste na świecie.

— Nasza przewaga jest związana nie tylko z przewidywalną polityką gospodarczą, wykwalifikowanymi i konkurencyjnymi kosztowo pracownikami, czy dostępem do globalnych rynków. Siła Polski dodatkowo wzrasta, jeśli weźmiemy pod uwagę jej rozmiar — jesteśmy największym należącym do Unii Europejskiej krajem w regionie — komentuje prof. Witold Orłowski z PwC. Mocną pozycję zapewnia Polsce także system pomocy publicznej dla inwestycji. Inwestorzy zagraniczni mogą skorzystać m.in. z takich instrumentów wsparcia jak rządowe granty czy fundusze europejskie.

Kuszenie benefitami

Do walki o zagranicznych przedsiębiorców przystąpiła także Turcja, która próbuje ich zachęcić do działania na rynku tureckim, m.in. atrakcyjnym systemem podatkowym. Standardowa stawka podatku dochodowego płaconego przez przedsiębiorców wynosi na tamtejszym rynku 20 proc. Inwestorzy zagraniczni podlegają opodatkowaniu na podobnych zasadach jak firmy rodzime. Warto także wspomnieć o stratach podatkowych, które mogą być odliczane przez firmy przez 5 lat bez względu na ewentualne zmiany udziałowców.

Na specjalne przywileje podatkowe mogą natomiast liczyć przedsiębiorstwa działającew tzw. technoparkach oraz te, które prowadzą działania badawczo-rozwojowe. Firmy mogą także rozważyć zainwestowanie na terenie tureckich specjalnych strefach ekonomicznych, gdzie założenie własnej działalności jest bardzo proste. Wystarczy od 3 do 5 dni. Członkowie zarządu lub akcjonariusze nie muszą mieć statusu obywatela lub rezydenta kraju, a w przypadku działalności nieregulowanej prawem rynków kapitałowych — nie będą potrzebowali także zezwolenia żadnego z organów rządowych.

Działalność na terenie stref opłaca się inwestorom m.in. ze względu na zwolnienie z opłat celnych i VAT. Wielu z nich może także liczyć na mniej rygorystyczne procedury urzędowe, ulgi podatkowe od dochodów, dostęp do rozwiniętej infrastruktury, łatwe zarządzanie łańcuchem dostaw oraz wsparcie pracodawcy. Inwestorzy zagraniczni mogą także dopasować profil firmy do własnych potrzeb.Mogą założyć spółkę ze 100-procentowym udziałem kapitału własnego bądź też kupić akcje istniejącej już spółki tureckiej, pod warunkiem że działa ona poza takimi sektorami jak: radio, telewizja, lotnictwo oraz porty morskie.

Czołówka

Jest jednak wiele dziedzin, w których Turcy już teraz są jednymi z najlepszych. Nad Bosforem szczególnie dobrze wypada przemysł tekstylny. Wyroby odzieżowe charakteryzują dobra jakość, ciekawe wzornictwo i przystępna cena.

— Pojawiają się nawet w londyńskich, paryskich i włoskich domach mody. Turcy są również znakomitymi producentami galanterii skórzanej i mebli wzorowanych na włoskich. Szczególnie w największych miastach tureckich trendy konsumpcyjne zbliżają się do europejskich. Wynika to także ze wzrostu zamożności społeczeństwa. W ciągu minionych 10 lat — podobnie jak w Polsce — średni dochód na mieszkańca wrósł z poziomu około 3 tys. do poziomu około 12 tys. USD. Oczywiście nie wszyscy równo uczestniczą w wynikającej z tego możliwości konsumpcji, ale trendy konsumpcyjne są wyraźnie europejskie — mówi Marek Nowakowski, prezes Polsko-Tureckiej Izby Gospodarczej.

Na pochwałę zasługuje także turecka komunikacja. Jak tłumaczy dr Adam Szymański z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, tamtejsze drogi są zdecydowanie lepsze od polskich.

— Turcy mają już szybką kolej z Ankary do pobliskiego miasta Eskişehir, a w niebawem połączy ona również Ankarę ze Stambułem — wyjaśnia dr Adam Szymański. Powodem do dumy jest dla Turków także bardzo sprawna bankowość, rozwijana w oparciu o nowoczesne rozwiązania telekomunikacyjne i teleinformatyczne, o czym szerzej piszemy na stronie IV.