Po pierwsze pogłębiają się problemy na rynku nieruchomości. Liczba nowych inwestycji budowlanych spadła w lipcu o 11% w ujęciu miesiąc do miesiąca, zaś liczba pozwoleń na budowy spadła w tym okresie o 17,7%.
Po drugie inflacja przyspiesza. Opublikowane w poprzednim tygodniu dane na temat inflacji CPI były dużo wyższe w skali roku od oczekiwań analityków, natomiast wczorajsze dane Departamentu Pracy wskazały, że ceny produkcji przemysłu rosną również w wyższym tempie. Po trzecie sektor finansowy w dalszym ciągu odczuwa skutki kryzysu subprime. Niepokój w sektorze finansowym wywołała między innymi prognoza analityków JP Morgan Securities, że bank inwestycyjny Lehman Brother będzie musiał w trzecim kwartale utworzyć kolejne rezerwy w związku ze stratami poniesionymi w wyniku zaangażowania na rynku kredytów hipotecznych. Na rynku utrzymuje się niepewność, która powoduje, że trudno jest o przekonanie, że to co najgorsze gospodarka w USA ma już za sobą. Perspektywa poprawy sytuacji w USA oddala się. Mieszanka danych makroekonomicznych w konsekwencji przyczyniła się do niewielkiego osłabienia dolara. Nie jest zaskoczeniem, że inflacja w USA jest poważnym problemem, na natomiast część inwestorów miała nadzieje na poprawę sytuacji na rynku nieruchomości. Waluta amerykańska dodatkowo znalazła się pod presją z powodu obicia na rynku surowców. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to możliwy jest ruch korekcyjny na dolarze.
Wydarzeniem dzisiejszego dnia będzie publikacja notatek z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Bardzo ważny będzie wynik głosowania w sprawie stóp procentowych, a także sam wydźwięk komunikatu. Bardziej gołębie sformułowania przyczynią się do dalszej wyprzedaży funta. Z Kanady zapoznamy się z danymi na temat sprzedaży detalicznej.
Jeśli chodzi o rynek krajowy, to złoty powinien pozostawać dość stabilny w oczekiwaniu na dane z Polski dotyczące inflacji PPI i dynamiki produkcji przemysłowej.
EUR/PLN
Złoty w dniu wczorajszym wyhamował osłabianie się. Maksimum
lokalne z wtorku zostało utrzymane i obecnie EURPLN zachowuje się dość stabilnie
z tendencją do lekkiego umocnienia złotego w oczekiwaniu na dane z Polski.
Spodziewamy się, że do tego czasu kurs pozostanie w zakresie 3,30-3,3420 i
dopiero wyłamanie z tego zakresu przyczyni się do silniejszego ruchu na
tej parze. Silny opór wyznacza 100-okresowa średnia na wykresie dziennym
przebiegająca obecnie w rejonie 3,35. Od połowy września 2007r. eurozłoty
znajduje się poniżej tej średniej pozostając w silnym trendzie spadkowym.
EUR/USD
Wczorajsze dane z gospodarki amerykańskiej były symptomem do
osłabienie się dolara. Inflacja PPI była wyższa niż oczekiwali analitycy, jednak
rynek oczekiwał dobrych danych. Zaskoczeniem mogły być natomiast dużo słabsze
dane z rynku nieruchomości, gdzie inwestorzy po części mieli nadzieje na poprawę
sytuacji w tym sektorze. To wywołało presję na walutę amerykańską. Eurodolar
ustanowił nowe maksimum lokalne, co technicznie stwarza szansę na korektę
ostatnich silnych spadków na tej parze. Istotny poziom cenowy stanowi poziom
1,48, natomiast opór widzielibyśmy w okolice 1,4860.
GBP/USD
GBPUSD udało się jak na razie utrzymać wsparcie wynikające ze
zrównania się w stosunku 1:1 ostatnich dwóch fal spadkowych na wykresie
dziennym. Obecnie funt pozostaje nieco pod presją w oczekiwaniu na publikację
notatek z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Retoryka BoE była dość gołębia w
ostatnim czasie. Najbardziej interesujący będzie wynik głosowania. Rynek
spodziewa się, Członkowie MPC głosowali tak jak poprzednio (siedmiu członków
wstrzymało się od głosu, jeden był za obniżką stóp i jeden za podwyżką stóp).
Jeśli jednak członkowie zagłosują inaczej, to powinno przyczynić się do
silniejszych ruchów na GBPUSD. Spodziewamy się wybicia z formacji trójkąta po
publikacji tego protokołu.
USD/JPY
Dolarjen zachowuje się dość stabilnie w ostatnim czasie. Zarówno
sytuacja techniczna jak i fundamentalna sprzyja kontynuacji osłabiania się
waluty japońskiej. Opublikowany indeks aktywności w sektorze przemysłowym spadł
w czerwcu o 0,9% zgodnie z oczekiwaniami analityków. To potwierdza, że
gospodarka japońska boryka się z problemami. USDJPY obronił odbił się ponownie
od dolnego ograniczenia kanału wzrostowego. Dopóki linia poprowadzona po
ostatnich minimach lokalnych jest broniona, to spodziewamy się kontynuacji
wzrostów na tej parze.
Anna Jacewicz
Dom Maklerski IDM S.A.