Możliwy odwrót od giełdy

Katarzyna Jażwińska
opublikowano: 2004-01-02 00:00

Resort skarbu rozważa zmianę ścieżki prywatyzacji Polmosu Białystok. Rezygnacja z giełdy pozwoli więcej zarobić budżetowi.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) prywatyzuje Polmos Białystok. Resort próbował już wybrać dla spółki inwestora strategicznego. Nie udało się, bo żądał zbyt dużo za akcje największego w Polsce producenta wódek. Wycena sięgnęła 600 mln zł. Urzędnicy wyceny nie zmienili, ale zdecydowali się na inną ścieżkę prywatyzacji. Zgodnie z obecną koncepcją, Polmos Białystok ma trafić na giełdę. Jedynie mniejszościowy pakiet mógłby zostać sprzedany inwestorowi branżowemu.

Pojawiła się już jednak nieoficjalna propozycja powrotu do sprzedaży większościowego pakietu akcji inwestorowi.

Powrót inwestora

— Potencjalni inwestorzy przekonywali nas, że upublicznienie akcji Polmosu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Przekonywali, że dzięki inwestorowi strategicznemu i spółka, i budżet zyskają więcej — mówi jeden z wysokich rangą urzędników resortu.

Wstępnie szacuje się, że sprzedając mniejszościowy pakiet akcji białostockiej firmy na giełdzie budżet może zyskać około 300 mln zł. Inwestorzy strategiczni mogą tymczasem zapłacić nawet o 200 mln zł więcej. Czy resort zdecyduje się zmienić w tej sytuacji koncepcję?

— Są na to szanse — twierdzi nasz informator.

Lista chętnych

Potencjalni nabywcy już zresztą od dawna nie kryją, że w ich opinii giełdowa prywatyzacja nie jest dobrym rozwiązaniem.

— Takie działanie może ożywić rynek kapitałowy, ale firmie nie przyniesie korzyści. Polmos potrzebuje inwestora branżowego, który zapewni dostęp do rynku — uważa Janusz Palikot, prezes Polmosu Lublin, montujący konsorcjum, które może uczestniczyć w prywatyzacji białostockiej firmy.

Wśród chętnych są też Central European Distribution Corp. Mówi się także o Sobieskim Dystrybucja i brytyjskim Allied Domecq.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface