Można ograniczyć wzrost ceny pracy

Jarosław Królak
opublikowano: 2001-01-18 00:00

Można ograniczyć wzrost ceny pracy

Sejm nie głosował wczoraj nad senacką propozycją skrócenia czasu pracy z 42 do 40 godzin tygodniowo. Jednak już teraz przedsiębiorcy szukają sposobów na złagodzenie skutków niekorzystnych dla nich rozwiązań.

Wczoraj Sejm miał głosować nad senacką propozycją skrócenia tygodniowego czasu pracy z 42 do 40 godzin. Sprawa jednak spadła z porządku obrad i najwcześniej powróci na forum parlamentu za dwa tygodnie. Pracodawcy są jednak zaniepokojeni. Już myślą, w jaki sposób ominąć nowe przepisy. W ślad za skróceniem czasu pracy nie będą przecież mogli obniżać wynagrodzeń, co wprost prowadzić będzie do wzrostu kosztów.

— Nowelizacja kodeksu pracy jest obszarem, w którym najbardziej hula populizm. Jeżeli tak dalej będzie, to w 2001 r. bezrobocie może sięgnąć nawet 20 proc. — przestrzega Henryka Bochniarz, szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Ból głowy i kieszeni

Zdaniem prawników, prawo stwarza możliwość uniknięcia wyższej zapłaty za pracę dłuższą niż ustawowe maksimum.

— Na zaoszczędzenie przynajmniej części kosztów pozwoli wprowadzenie w firmie odpowiedniego systemu organizacji czasu pracy — twierdzi Joanna Gizińska, prawnik z kancelarii Beata Gessel i Wspólnicy.

W takim przypadku dodatkowa praca nie będzie uznana za wykonywaną w godzinach nadliczbowych.

— Kodeks pracy wyróżnia pracę w systemie zwykłym oraz szczególnym. W tym drugim wypadku praca ponadnormatywna nie musi wiązać się z koniecznością płacenia za nadgodziny — zaznacza Joanna Gizińska.

Prawnicy — w zależności od profilu przedsiębiorstwa — proponują wprowadzenie szczególnych systemów organizacji czasu pracy.

— Trzeba je wprowadzać w układach zbiorowych pracy, regulaminach pracy lub w samych umowach o pracę — informuje Joanna Gizińska.

Dodaje, że jeśli pracodawcy okażą większe zainteresowanie szczególnym rozkładom czasu pracy, to nawet wejście w życie skróconego, 40-godzinnego tygodnia nie będzie dla nich bolesne.

Zbyt rzadko

Według Andrzeja Wilka z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, firmy rzadko stosują szczególne systemy czasu pracy.

— Ponadto funkcjonujący u nas miesięczny rozkład czasu pracy powinien być zastąpiony np. 3, 6 lub 12-miesięcznym. Nie wykorzystane godziny w jednym miesiącu powinny być przepracowywane w następnym, gdy wymaga tego charakter działalności gospodarczej — podsumowuje Andrzej Wilk.