Jeżeli list musi zostać dostarczony do określonej daty, to jeżeli zostanie nadany za pomocą tzw. operatora wyznaczonego (czyli właśnie Poczty Polskiej), termin wysłania będzie… terminem dostarczenia. W przypadku alternatywnych operatorów ważna staje się faktyczna data dostarczenia. Ta drobna różnica powoduje, że wiele instytucji z góry odrzuca ofertę prywatnych operatorów. W przetargu nie ma presji cenowej, a zamawiający płaci rentę monopolową.
Każda instytucja czy firma może jednak obniżyć koszty obsługi korespondencji. Wystarczy podzielić przetarg na dwa postępowania: w jednym szukać operatora dostarczającego listy polecone, w którym uprzywilejowaną pozycję ma operator wyznaczony. Oddzielne postępowanie powinno dotyczyć pozostałej korespondencji i w tej części wszyscy operatorzy wystartują na równych prawach. To szansa na oszczędności przekraczające 30 proc. kosztów usług pocztowych.
JANUSZ KONOPKA
prezes spółki Speedmail