Następne miesiące mogą być dla gospodarki tylko lepsze — uważają ekonomiści. Jeśli podobnie uzna RPP, obniżki stóp procentowych się oddalą.
Poznaliśmy ostatnie dane obrazujące sytuację gospodarczą w styczniu. Po zaskakująco niskiej inflacji (0,7 proc. rok do roku), dobrej produkcji (9,5 proc. r/r) także sprzedaż detaliczna okazała się lepsza od prognoz analityków — według Głównego Urzędu Statystycznego wzrosła o 8,6 proc., czyli o blisko 2 pkt proc. więcej niż średnia oczekiwań analityków z ankiety Reutersa.
— To bardzo dobry wynik. Wskaźniki wyprzedzające także są korzystne i świadczą o przyspieszeniu popytu — zarówno krajowego, jak i zagranicznego. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach gospodarka będzie się rozwijała bardzo szybko — przewiduje Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas.
Także zdaniem Bartosza Pawłowskiego, ekonomisty ING BSK, lepsze od oczekiwań wyniki gospodarki w styczniu w połączeniu z dobrymi danymi dotyczącymi IV kwartału 2005 r. sugerują, że gospodarka przyspiesza.
— Jeśli uwzględnimy słabe wyniki produkcji i sprzedaży detalicznej między lutym a kwietniem 2005 r. (spadki wynosiły średnio 2,4 proc. i 12 proc.), następne dane w stosunku rocznym będą lepsze. To powinno skłonić Radę Polityki Pieniężnej (RPP) do ostrożności przy podejmowaniu decyzji o zmianach stóp procentowych — uważa ekonomista ING BSK.
Na zwiastujące poprawę popytu wewnętrznego wyniki sprzedaży, którym nie przeszkodziły styczniowe mrozy, zareagowali też rynkowi gracze. Po publikacji danych rentowności obligacji lekko wzrosły.
— To efekt rosnącej niepewności co do obniżek stóp NBP. Prawdopodobieństwo, że RPP zetnie stopy, zmalało, choć rynek wciąż na to liczy — tłumaczy Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH.
Nadzieje na cięcie nakręca bardzo niska inflacja i — mimo coraz lepszych wyników gospodarki — wciąż niewielka presja inflacyjna. Michał Dybuła uważa jednak, że presja na ceny będzie rosła w następnych miesiącach wyraz ze wzrostem wynagrodzeń oraz wypłatami zwaloryzowanych rent i emerytur.
— Pamiętajmy, że RPP koncentruje się na kształtowaniu się inflacji w najbliższych 12-15 miesiącach, czyli w perspektywie oddziaływania instrumentów polityki pieniężnej. Wtedy sytuacja będzie wyglądała zupełnie inaczej niż dziś — zauważa ekonomista BNP Paribas.
Zdaniem Bartosza Pawłowskiego, w lutym nie będzie obniżki stóp.
— Nastąpią one w marcu i kwietniu, obie po 25 pkt baz. — przewiduje ekonomista ING BSK