WARSZAWA (Reuters) - Minister skarbu państwa, Sławomir Cytrycki zamierza w ciągu dwóch tygodni przedstawić posłom z sejmowej komisji skarbu swój program prywatyzacyjny na 2003 rok. W tym roku rząd założył przychody prywatyzacyjne na poziomie 9,1 miliarda złotych, ale w styczniu wyniosły one jedynie 0,6 procent całorocznego planu.
"Od kilku tygodni pracujemy w ministerstwie nad zamknięciem listy projektów prywatyzacyjnych na ten rok i nad odpowiedzią na pytanie od czego najbardziej zależy zrealizowanie tegorocznego planu przychodów z prywatyzacji" - powiedział we wtorek posłom Cytrycki.
"Myślę, że jest sprawą bezsporną, że sektory, które są przeznaczone do prywatyzacji, są w kiepskiej sytuacji ekonomicznej i podjęcie procesu ich prywatyzacji wymaga wcześniejszej ich restrukturyzacji, dokapitalizowania, szeregu zmian, które muszą w tych obszarach nastąpić" - powiedział minister.
Rząd stoi przed koniecznością prywatyzacji borykającej się z potężnymi problemami branży hutniczej. Do prywatyzacji przeznaczono też niełatwe projekty takie jak Bank Gospodarki Żywnościowej, czy Powszechny Zakład Ubezpieczeń.
Rynek czeka na ofertę publiczną PKO BP i Południowego Koncernu Energetycznego, którego wejście na GPW może opóźnić się do 2004.
((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 6539700, Reuters Messaging: [email protected]))


