Ponad 35 tys. osób odwiedziło zakończony w niedzielę XII Autosalon 2001. Organizator — Międzynarodowe Targi Katowickie, jest zadowolony z frekwencji. Wystawcy — raczej nie. I jedni, i drudzy uważają jednak, że przyszłoroczna impreza musi być zmodyfikowana.
Zakończone w niedzielę Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne Autosalon 2001, które zostały zorganizowane przez Międzynarodowe Targi Katowickie, nie należały do najlepszych. Zabrakło koncernów samochodowych, niewiele było premier i nowości. W ostatniej chwili z udziału wycofało się Daewoo. Imprezę odwiedziło około 35 tys. osób.
— Jesteśmy zadowoleni z frekwencji. Poza tym dopisała pogoda, a to było ważne dla imprez plenerowych, m.in. II Zlotu Pojazdów Tuningowych i VII Zlotu Pojazdów Dziwnych — mówi Piotr Kubica.
Niektórzy wystawcy narzekali jednak na imprezę.
— Organizatorzy nie stanęli na wysokości zadania. Nie zrobili żadnej promocji imprezy. Nie było billboardów na mieście, nie było reklam. Brakowało najbardziej pożądanych klientów — warsztatów i sklepów. Brakowało wielkich koncernów samochodowych, a stoiska, poza wyjątkami, były pomieszane, co moim zdaniem straciło jakikolwiek sens — mówi Andrzej Senkowski, z firmy Polcar z Warszawy, importer części karoseryjnych.
Z tą opinią nie zgadza się Piotr Kubica. Twierdzi on, że właśnie ta impreza ma największą promocję.
Organizatorzy nie przygotowują jednak na 2002 rok rewolucyjnych zmian w formule targów.
— Będziemy rozsyłali ankietę do wystawców, która pozwoli zmodyfikować przyszłoroczne targi. Jednak dużych zmian nie przewidujemy — dodaje Piotr Kubica.