Nie słabnie zapał polskich samorządowców do realizacji wodnych parków w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Taki plan ujawniła licząca 12 tys. mieszkańców Muszyna z woj. małopolskiego. Jej władze właśnie ogłosiły przetarg na budowę centrum rekreacji wellness & SPA.
— Zamierzamy dobudować krytą część kompleksu basenowego. Dziś dysponujemy jedynie odkrytymi obiektami. Prywatny partner mógłby zbudować baseny rekreacyjne, SPA, kręgielnię i hotel — wylicza Jan Golba, burmistrz Muszyny.
Wartość przedsięwzięcia wstępnie szacowana jest na 20 mln zł. Do zadań partnera prywatnego będą należeć: zaprojektowanie, budowa, sfinansowanie, zarządzanie i eksploatacja kompleksu. Zarabiać ma na basenach, gastronomii i innych usługach. Po zakończeniu umowy PPP pozostanie on właścicielem nieruchomości. To nietypowe rozwiązanie, bo zwykle obiekt przechodzi w ręce strony publicznej.
— Oferujemy także możliwość wykupienia części odkrytej, ale dopiero za ponad dwa lata, bo wówczas zakończy się finansowanie projektu z dotacji unijnych. Tę część obiektu wyceniamy na 7 mln zł — mówi Jan Golba. Samorządowiec jest przekonany, że do PPP znajdą się chętni, bo w odróżnieniu do innych samorządowych wodnych inwestycji Muszyna ma przewagę.
— Bardzo często miasta chcą budować park wodny, a później mają problem z utrzymaniem kompleksu, bo nie ma zapotrzebowania. My jesteśmy miejscowością turystyczną. Mamy 5 tys. miejsc wczasowych, a najbliższa konkurencja znajduje się po stronie słowackiej — mówi burmistrz Muszyny.
Według danych gminy, od maja do września 2011 r. z basenówodkrytych w Muszynie skorzystało około 23 tys. osób. Burmistrz jest przekonany, że dzięki rozbudowie kompleksu zwiększy się liczba turystów.
— Uzdrowiskowy status gminy, jej walory przyrodnicze oraz duża liczba turystów w okresie letnim i zimowym stanowią istotną przesłankę do podjęcia decyzji o budowie takiego obiektu. Jednak w formule koncesji wiele projektów zakończyło się niepowodzeniem — mówi Rafał Cieślak, radca prawny z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego.
Jego zdaniem, warto zastanowić się nad skorzystaniem z klasycznego PPP, które jest elastyczniejsze od koncesji i przewiduje możliwość dopłat dla strony prywatnej. Ekspert zwraca też uwagę, że gmina nie wymaga od zainteresowanych podmiotów żadnego doświadczenia w zarządzaniu podobnymi kompleksami.
— A przecież odpowiednie doświadczenie w tym zakresie przesądza o powodzeniu projektu — dodaje Rafał Cieślak. Trzyma jednak kciuki za powodzenie przedsięwzięcia.
— Z uwagi na stricte komercyjny charakter inwestycji ma ona większe szanse powodzenia niż wiele innych projektów koncesyjnych w Polsce — podsumowuje ekspert. Firmy zainteresowane postępowaniem w Muszynie mogą składać wnioski do 18 września.