mWIG40 roztrwonił już tegoroczny urobek

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2007-11-22 00:00

Mit mocnych średnich spółek prysł jak bańka mydlana

Nie widać końca giełdowej rzezi. Wczorajsza sesja przyniosła kolejną odsłonę rozpaczliwej wyprzedaży. Straty są wielkie — tegoroczny bilans mWIG40 wyszedł na zero. W trakcie wczorajszej sesji wartość wskaźnika koniunktury giełdowych średniaków była nawet niższa niż na początku roku (3733,26 pkt). Rzutem na taśmę mWIG40 wydźwignął się do 3745,47 pkt.

Po pierwszym półroczu nic nie wskazywało, że mWIG40 może skończyć rok pod kreską. Od stycznia do końca czerwca zyskiwał ponad 50 proc. i ustępował tylko sWIG80, który urósł prawie 70 proc. Kiepska passa indeksu średnich spółek, podobnie zresztą jak pozostałych, rozpoczęła się z początkiem lipca. Najpierw nastąpiło silne tąpnięcie wakacyjne. Teraz, od końca października, mamy jeszcze mocniejszą poprawkę. W sumie w tym roku mWIG40 zjechał prawie o 2000 pkt i w szybkim tempie zbliżył się do 3700 pkt.

Mogło być jeszcze gorzej, gdyby nie dobra postawa spółek tworzących trzon tego indeksu. Chodzi o Bank Millennium, Bank Handlowy, ING BSK, Stalprodukt, Ciech, Asseco i LPP, które najwięcej ważą w mWIG40. Ich notowania jeszcze są na plusie, nawet na dużym. Akcje LPP od początku roku zdrożały ponad 220 proc. (najlepszy wynik na całym rynku). Wniosek nasuwa się sam — bronią się marka i fundamenty. Maruderami indeksu średnich firm są: Hutmen, Sygnity, PKM Duda i Boryszew. Ich akcje w tym roku straciły kilkadziesiąt procent. Łączy je coś — żadna z nich nie popisała się wynikami w trzecim kwartale.

Po zjazdach wyceny niektórych spółek zeszły na ziemię. W najnowszym raporcie analitycy Unicredit piszą o okazjach do tanich zakupów (bottom-fishing) na GPW. Analitycy podreślają, że inwestycje w niektóre średniaki mogą okazać się atrakcyjniejsze niż blue chipy. Ich zdaniem, po wynikach trzeciego kwartału i ostatniej przecenie mWIG40 powinien pokonać WIG20 w pół roku. Podkreślają, że indeks średniaków notowany jest obecnie przy wskaźniku cena/zysk równym 20. Tylko 7 proc. powyżej wskaźnika dla WIG20. Jeśli uwzględnimy oczekiwaną stopę wzrostu zysków dla średniaków (21 proc. w 2008 r., wobec prognozowanych 17 proc. wzrostu największych spółek z GPW), zakup firm z mWIG40 — według Unicredit — jest lepszą inwestycją. Biuro poleca Millennium i Getin, NG2, Budimex, Kęty, Multimedia i Comarch.

co dalej

Dmuchaj na zimne

Po doświadczeniach z ubiegłych tygodni warto pamiętać, że „tanie” to pojęcie względne. Na światowych giełdach panuje nerwowa atmosfera. Gdy do gry wchodzą emocje, cierpią nawet dobre spółki. Tąpnięcia na giełdzie trudno zliczyć. Z analizy technicznej wynika, że trzeba zachować ostrożność. Możliwe wsparcie indeksu mWIG40 znajduje się przy 3400 pkt, aż o 10 proc. niżej niż obecnie.